Piąte miejsce Polek w PŚ w łyżwiarstwie szybkim

Zimowe
Piąte miejsce Polek w PŚ w łyżwiarstwie szybkim
fot. PAP

Natalia Czerwonka, Karolina Bosiek i Karolina Gąsecka zajęły piąte miejsce w drużynowej rywalizacji drugiego dnia zawodów Pucharu Świata w łyżwiarstwie szybkim w Tomaszowie Mazowieckim. Artur Janicki był 12. w biegu ze startu wspólnego, a Kaja Ziomek czwarta na 500 m w słabszej grupie B.

Czołowi łyżwiarze świata od piątku rywalizują o punkty w cyklu PŚ w tomaszowskiej Arenie Lodowej. Jedyna w kraju hala z krytym torem po raz drugi jest areną zmagań w tym cyklu.

Na piątej pozycji w stawce dziewięciu zespołów w biegu drużynowym zakończyły rywalizację Polki, które – jak podkreśliła Czerwonka – o cztery sekundy poprawiły czas z ubiegłego roku. – To naprawdę bardzo dużo i śmiałyśmy się na mecie, że za rok znów trzeba urwać cztery sekundy, a później tylko to utrzymać. Moje partnerki są dużo, dużo młodsze ode mnie, ale to nie przeszkadza nam budować fajną atmosferę i drużynę oraz walczyć z najlepszymi – zapewniła 31-letnia łyżwiarka. Czerwonka dodała, że bierze na siebie zbyt mocny start, który kosztował Polki dużo sił w drugiej części wyścigu. Jak tłumaczyła, za bardzo dała się ponieść emocjom i głośnemu dopingowi kibiców.

 

Zwyciężyły Rosjanki przed Holenderkami i Kanadyjkami. Indywidualnie w sobotę dobrze spisał się Artur Janicki, który jako jedyny z biało-czerwonych wystąpił w finałowym biegu ze startu wspólnego. 21-latek ukończył go na 12. pozycji. Awans do finału wywalczył zaś z drugiego miejsca. Triumfował Joey Mantia. – Jeszcze nie byłem tak wysoko w Pucharze Świata, ale zawsze jest niedosyt. Najbardziej zawiniłem na finiszu, kiedy uciekła mi czołówka i nie mogłem już jej dogonić. To był mój błąd. Ta konkurencja mi pasuje i będę chciał się w niej poprawiać – podsumował swój występ panczenista UKS Błyskawica Domaniewice, w którego barwach jeździ również Zbigniew Bródka.

 

Bardzo zadowolona ze swojego indywidualnego startu na 500 m była Kaja Ziomek. Najlepsze polska sprinterka z czasem 38,816 była czwarta grupie B, ale wyprzedziły ją jedynie medalistki olimpijskie Japonka Miho Takagi i Holenderka Jorien ter Mors oraz Austriaczka Vanessa Herzog.

– Czwarte miejsce było najlepszym, które mogłam tutaj zająć. Miałam bardzo mocne rywalki, które powinny jeździć w grupie A i przez przypadek znalazły się w słabszej stawce. Jeszcze mi trochę do nich brakuje, choć coraz bardziej się zbliżam, co strasznie mnie cieszy. Mój czas otwarcia był bardzo dobry, co jest dobrym prognostykiem na dalszą część sezonu, bo do tej pory nie mogłam się aż tak rozpędzić. Fajnie, że udało się przed polską publicznością – podkreśliła Ziomek, do której należy rekord kraju na 500 m.

 

Na szóstym miejscu na tym dystansie została sklasyfikowana Andżelika Wójcik. W Grupie A najlepsza była zaś Japonka Nao Kodaira. W rywalizacji mężczyzn na 1500 m zwyciężył Holender Thomas Krol. Startujący w grupie B m.in. Adrian Wielgat i Marcin Bachanek zajmowali miejsca w drugiej i trzeciej dziesiątce. Sobotnie zmagania najlepszych panczenistów świata z trybun tomaszowskiej Areny Lodowej oglądał minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak.

 

W zawodach rywalizuje ponad 250 zawodników z blisko 30 krajów. Impreza zakończy się w niedzielę. Ostatniego dnia zaplanowano rywalizację na 1500 m i w biegu ze startu wspólnego kobiet oraz starty na 500 m i drużynowe mężczyzn.

PAP, seb
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie