Kategoria półciężka optymalna dla Kołeckiego? "Musicie spytać władze KSW" (WIDEO)

Sporty walki

Szymon Kołecki (8-1, 8 KO) podczas gali KSW 52 pokonał przez techniczny nokaut Damiana Janikowskiego (4-3, 3 KO, 1 SUB) w pojedynku dwóch medalistów olimpijskich. Walka odbyła się w limicie umownym do 91,5 kg. Powstaje zatem pytanie, jaka dywizja będzie najlepsza dla 38-latka, który w przeszłości występował zarówno w wadze ciężkiej, jak i półciężkiej.

Igor Marczak: Panie Szymonie, trudna walka. Były momenty przewagi Damiana Janikowskiego. Pan ostatecznie pokazał swoje największe atuty, czyli siłę i wytrzymałość.

 

Szymon Kołecki: Walka była bardzo trudna. Może nie pod względem fizycznym, ale była niebezpieczna. Damian miał swoje momenty, mógł wygrać przed czasem. Ja nie uniknąłem błędów, zwłaszcza na początku pierwszej rundy. Trzeba pracować dalej.

 

Dobrze pan wyglądał kondycyjnie, a wydawało się, że to rywalowi będzie zależało, żeby ta walka trwała jak najdłużej.

 

Byłem przekonany, że kondycja będzie moją przewagą. Na treningach i sparingach bardzo dobrze wyglądałem w tym aspekcie. Liczyłem na to, że Damian zmęczę.

 

Poczuł pan te próby rzuceń Damiana Janikowskiego?

 

Były trzy takie próby. Ja wielokrotnie byłem w ten sposób rzucany na treningach. Ćwiczyliśmy to i wiedzieliśmy, że Damian dobrze zachodzi za plecy. Potrafi doskonale pracować w klinczu. Moim zadaniem było, żeby nie dać się wynieść wysoko. Po rzucie starałem się spadać na czworaka i od razu wstawać.

 

Wydaje się, że kategoria półciężka jest dla pana optymalna.

 

Musicie spytać Wojsława Rysiewskiego, Macieja Kawulskiego i Martina Lewandowskiego. Oni wiedzą, co jest dla mnie optymalne.

Igor Marczak, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze