Bieniek: Pierwszy raz w życiu święta spędzę poza domem

Siatkówka

- Niestety, święta pierwszy raz w życiu spędzę poza domem. 26 grudnia gramy mecz w Piacenzie, a więc 25 grudnia wyjeżdżamy. Od 27 grudnia dostaniemy siedem dni wolnego, więc wtedy będę lądował w Polsce i wówczas będzie okazja spędzić czas z bliskimi - powiedział Mateusz Bieniek w rozmowie dla magazynu #7Strefa.

Bieniek wespół z kolegami z Cucine Lube Civitanova niedawno wrócił z Brazylii, gdzie odbyły się rozgrywki o Klubowe Mistrzostwo Świata. Włoski team okazał się najlepszy i pierwszy raz w historii sięgnął po to trofeum.

 

- Jesteśmy bardzo szczęśliwi, bo dla naszego klubu był to bardzo prestiżowy turniej. Długo nie mogliśmy go wygrać, ale wreszcie się udało. W klubie panuje wielka euforia. Formuła była minimalnie zmieniona, bo były tylko cztery zespoły zamiast ośmiu. Moim zdaniem było to niepotrzebne, bo powinno być tak, jak wcześniej. Wyglądałoby to lepiej, aczkolwiek to nie my jesteśmy decyzyjni - przyznał polski środkowy.

 

Dla reprezentanta Polski to pierwszy sezon w barwach Cucine Lube. Jak sam zainteresowany czuje się w nowym otoczeniu?

 

- Czuję się bardzo dobrze. Dobrze zostałem przyjęty przez zespół. Gram coraz więcej, ponieważ mamy coraz więcej grania. Grudzień jest niesamowicie szalony, bo mamy non stop mecze. Sam fakt, że z Brazylii wróciliśmy we wtorek, a już w środę mieliśmy wyjazd do Czech na Ligę Mistrzów. Mamy teraz maraton. W pucharach, w Lidze Mistrzów nie ma limitu obcokrajowców i tam mam większe szanse na regularne granie niż w lidze włoskiej, gdzie może być tylko czterech zawodników bez włoskiego paszportu - zaznaczył.

 

Były środkowy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle pokusił się porównanie włoskiej SuperLegi do rodzimej PlusLigi.

 

- Po tych pierwszych miesiącach obserwacji uważam, że liga włoska jest chyba najmocniejsza na świecie. Jest kilka niesamowicie mocnych zespołów, z którymi gra się bardzo ciężko. Aczkolwiek nawet teoretycznie słabsze zespoły posiadają w swoich szeregach zawodników, którzy są reprezentantami krajów z mocnych reprezentacji i też trzeba sporo napocić się, aby wygrać z takimi drużynami - powiedział.

 

Bieniek szybko zaaklimatyzował się w ekipie Lube, gdzie wielokrotnie był wyróżniającym się zawodnikiem. Sam zainteresowany wie jednak, że przed nim jeszcze sporo pracy, aby poprawić swoje umiejętności.

 

- Na pewno mam rezerwy w bloku i cały czas nad tym pracuję, żeby lepszym. O pozostałych elementach też jednak nie zapominam, bo wiem, że mogę jeszcze lepiej zagrywać, jeszcze lepiej atakować i do tego będę dążył - rzekł.

 

Wielkimi krokami zbliżają się święta Bożego Narodzenia. Dla polskiego środkowego będą one pierwsze, które spędzi poza domem.

 

- Niestety, święta pierwszy raz w życiu spędzę poza domem. 26 grudnia gramy mecz w Piacenzie, a więc 25 grudnia wyjeżdżamy. Od 27 grudnia dostaniemy siedem dni wolnego, więc wtedy będę lądował w Polsce i wówczas będzie okazja spędzić czas z bliskimi - skwitował.

 

Wypowiedź Mateusza Bieńka w załączonym materiale wideo.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze