Scholes: Moja nagroda z turnieju badmintona jest cenniejsza niż KMŚ Liverpoolu

Piłka nożna
Scholes: Moja nagroda z turnieju badmintona jest cenniejsza niż KMŚ Liverpoolu
fot. PAP

Liverpool nie dość, że wygrywa mecz za meczem w Premier League, to jeszcze niedawno sięgnął po Klubowe Mistrzostwo Świata. Paul Scholes, były znakomity pomocnik Manchesteru United, nie traktuje tego tytułu zbyt poważnie.

Liverpool w pokonanym polu pozostawił Monterrey oraz Flamengo. W finale do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. Turniej odbył się w Katarze

 

- Kiedy już tam jesteś, to chcesz to wygrać, ale nie sądzę, by ktoś desperacko pragnął takiego triumfu. Nawet teraz wydaje mi się, że jeśli ktoś spyta "jakie wygrałeś trofea?", to nie sądzę, by ktoś uwzględnił Klubowe Mistrzostwo Świata - stwierdził Scholes.

 

W 2008 roku Anglik wywalczył Klubowe Mistrzostwo Świata wraz z Manchesterem United. "Czerwone Diabły" najpierw ograły w półfinale Gambę Osakę (5:3), a w finale pokonały LDU Quito 1:0.

 

- Może przez lata te rozgrywki nabrały ważności. Można było odnieść wrażenie, że piłkarze Liverpoolu się cieszyli, nawet świętowali. Kiedy my graliśmy, to jednak nie było na poważnie - powiedział, dodając, że większe znaczenie ma dla niego... trofeum z lokalnego turnieju badmintona.

jb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze