Gortat: Koszykarze zasłużyli na tytuł najlepszej drużyny roku

Koszykówka

Reprezentacja Polski mężczyzn w koszykówce została drużyną 2019 roku w Plebiscycie Przeglądu Sportowego i Polsatu. Zdaniem Marcina Gortata nie powinno to nikogo zaskakiwać. Po 52 latach Polska znów awansowała do mistrzostw świata, a na nich grała na bardzo wysokim poziomie. Biało-Czerwoni zajęli ostatecznie ósme miejsce. - Koszykarze zasłużyli na to wyróżnienie, bardzo się cieszę - powiedział Marcin Gortat, którego fundacja "Mierz Wysoko" została nagrodzona statuetką "Serce dla Sportu".

Marcin Lepa: Są trzy zespołowe dyscypliny sportu, który porywają polskich kibiców. To koszykówka, piłka nożna i siatkówka. W ubiegłym roku to siatkarze zostali wybrani najlepszą drużyną, w tym wyróżniono koszykarzy.

 

Marcin Gortat: Bardzo się z tego cieszę, bo oni na to zasłużyli. To niesamowite wydarzenie dla całego środowiska koszykarskiego. Przykre jest to, że na scenie prezes skoncentrował się na tym, by wbić mi szpilkę, a zapomniał o chłopakach, którzy nie pojawili się na balu, bo nie mogli przyjechać. To Olek Balcerowski, A.J. Slaughter i Adam Waczyński, który własnie skończył mecz, teraz zasiadł przed telewizorem i nas ogląda. Pozdrowienia dla Adama, kapitana zespołu, który dla mnie zawsze był jego liderem. Wielkie podziękowania za to, co pokazali. Zrobili kawał dobrej roboty i miejmy nadzieję, że ósme miejsce na mistrzostwach świata będzie przekute na promocję koszykówki. By więcej młodzieży szło do koszykówki.

 

Sam zajmujesz się wychwytywaniem takich talentów, które mogą się Tobą zainspirować. Zazwyczaj o tej porze roku byłeś za oceanem, walczyłeś na parkietach. Tym razem pojawiłeś się na gali i odebrałeś nagrodę. Myślę, że dla Ciebie bardzo szczególną.

 

Po dwunastu latach zostałem dostrzeżony i jest to dla mnie bardzo miłe. To prestiżowe wyróżnienie. Fundacja, która była dla mnie taką "pijawką", wyciągała mój każdy wolny dzień, dzisiaj jest dla mnie lekarstwem. Nawet nie zdawałem sobie sprawy, jak duży wpływ miałem na te dzieciaki, które przychodziły na nasze treningi czy uczęszczają do naszych szkół. Myślę, że najważniejszą rzeczą, jaką dzisiaj sportowiec może przekazać młodzieży nie są pieniądze, stroje czy piłki, ale jego czas. To coś niesamowitego, bo takie spotkania z młodzieżą mogą zaprocentować w przyszłości takiego dzieciaka.

M. Lepa, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze