Lijewski: Liczę, że na ME Polacy zagrają trzy dobre mecze

Piłka ręczna
Lijewski: Liczę, że na ME Polacy zagrają trzy dobre mecze
Fot. PAP

Krzysztof Lijewski, rozgrywający PGE VIVE Kielce, przed rozpoczynającymi się w czwartek mistrzostwami Europy w piłce ręcznej, wierzy w polskich szczypiornistów. „Liczę, że zagrają trzy dobre mecze i życzę im wyjścia z grupy” – powiedział były reprezentant kraju.

Na mistrzostwach Europy, które od czwartku rozgrywane będą w Szwecji, Norwegii i Austrii, rywalami biało-czerwonych w grupie będą Szwedzi, Słoweńcy i Szwajcarzy. Młody polski zespół stoi przed bardzo trudnym zadaniem, ale Lijewski wierzy w drużynę trenera Patryka Rombla.

 

„Widziałem ich spotkania podczas turniejów w Tarnowie i Hiszpanii. Udowodnili, że potrafią grać w piłkę ręczną. Były momenty, w których ręce same składały się do oklasków. Ale niestety czasami były chwile, gdzie człowiek nie rozumiał prostych błędów naszej drużyny. Błędy podania czy chwytu na turnieju rangi mistrzowskiej nie powinny się zdarzać. Jeśli te mankamenty uda się zniwelować, to na tym turnieju możemy walczyć z każdym zespołem” – mówił popularny „Lijek”, który wierzy, że młodzi polscy zawodnicy będą w stanie opanować stres związany z występem w tak ważnej imprezie.

 

„Jednych stres paraliżuje i blokuje nogi, a drugiemu dodaje skrzydeł. Mam jednak nadzieję, że w przypadku polskiej reprezentacji każdemu piórka urosną, a po każdej udanej akcji będą jeszcze bardziej zdeterminowani. Liczę, że nawet po nieudanym zagraniu nie zabraknie im entuzjazmu i woli walki” – powiedział prawy rozgrywający PGE VIVE Kielce, który chwalił występującego w kadrze na tej pozycji Macieja Majdzińskiego.

 

„Bardzo dobrze się porusza na parkiecie. Wydawało mi się, że jako rozgrywający powinien mieć trochę więcej centymetrów, ale jego postawa temu przeczy. Potrafi rzucić z drugiej linii i dobrze współpracuje z obrotowymi czy ze skrzydłowymi. Obawiałem się też, o jego postawę w obronie, ale na turnieju w Hiszpanii nie zauważyłem, żeby był ogrywany przez rywali. Mimo młodego wieku gra w Bundeslidze, także na pewno sobie poradzi. Z Rafałem Przybylskim, który jest innym typem zawodnika, powinni się bardzo dobrze uzupełniać” – podkreślił Lijewski, który wrócił pamięcią do swojego debiutu na imprezie rangi mistrzowskiej.

 

„Byłem w trochę innej sytuacji. Towarzyszył mi oczywiście stres, ale obok siebie miałem bardziej doświadczonych zawodników, na których pomoc i dobre rady mogłem liczyć. Mówili mi, żebym robił to co umiem najlepiej, a błędami się nie przejmował, bo oni je naprawią. Natomiast teraz w polskiej kadrze jest dużo młodych zawodników, którzy nigdy nie grali na takim turnieju. Brakuje im tego doświadczenia i ogrania na mistrzowskich imprezach. Tego trochę się obawiam” – przyznał.

 

Pierwszy mecz Polska zagra w Goeteborgu w piątek o godz. 18.15, a jej rywalem będzie Słowenia.

MB, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze