Polki ze zmiennym szczęściem we Włoszech. Wołosz niezmiennie liderką, Piccinini nie zagrała

Siatkówka
Polki ze zmiennym szczęściem we Włoszech. Wołosz niezmiennie liderką, Piccinini nie zagrała
fot. Cyfrasport

Nie dla wszystkich reprezentantek Polski był to udany weekend w Italii. Część z nich, jak Malwina Smarzek-Godek, Joanna Wołosz czy Zuzanna Górecka wygrały swoje mecze. Porażkę zanotowały za to Magdalena Stysiak i Agnieszka Kąkolewska. Nie doszło do wielkiego wydarzenia, którym miał być występ Francesci Piccinini po powrocie do gry.

Jako pierwsza na boisko wybiegła Zuzanna Górecka. Jej ekipa Igor Gorgonzola Novara była faworytem spotkania z Bancą Valsabbiną Millenium Brescia i wywiązała się z tej roli wygrywając pewnie 3:0. Polka dostała w drugim secie szansę, by zaprezentować się publiczności i zdobyła jeden punkt z ataku.

 

O jeden set dłużej potrwała rywalizacja lidera Imoco Volley Conegliano z Lardini Filottrano. Drużyna Joanny Wołosz wygrała 3:1, a reprezentacyjna rozgrywająca dołożyła do konta zespołu dwa punkty. Oba zdobyła blokiem.

 

Aż pięciu setów potrzebowały siatkarki Zanetti Bergamo z Malwiną Smarzek-Godek w składzie, by rozprawić się z Saugellą Monza. Było to starcie sąsiadujących w tabeli drużyn. Zwycięstwo pozwoliło ekipie Polki awansować na ósmą lokatę w tabeli ligi włoskiej. Polka standardowo już nie zawiodła zdobywając dla swojego zespołu aż 22 punkty. To drugi wynik w drużynie z Bergamo. Więcej dała od siebie jedynie kapitan zespołu Sara Loda (24 punkty).

 

Nie najlepiej zakończył się ten weekend dla Magdaleny Stysiak i Agnieszki Kąkolewskiej. Nasze reprezentantki, grające w Savino Bene Del Scandicci musiały przełknąć gorycz porażki 2:3 w starciu z Bosca S.Bernardo Cuneo. Żadna z Biało-Czerwonych nie pojawiła się w wyjściowym składzie. Stysiak wchodziła na boisko w pierwszym, trzecim i czwartym secie. Tie-breaka rozpoczęła natomiast w pierwszym składzie. W sumie zgromadziła na swoim koncie cztery punkty. Kąkolewska pojawiła się na placu w czwartym secie, lecz jej dorobek punkty jest zerowy.

 

Siatkarski świat oczekiwał wielkiego wydarzenia, które mogło nadejść w niedzielę. To powrót na boisko wielkiej włoskiej gwiazdy Francesci Piccinini. 41-letnia siatkarka znalazła się w składzie na mecz ekipy z Busto Arsizio, lecz nie pojawiła się na boisku. Jej drużyna pewnie wygrała z Reale Mutua Fenera Chieri 3:0.

 

Sytuacja w tabeli uległa niewielkim zmianom. Najważniejszym faktem jest pozostanie zespołu z Conegliano na fotelu lidera. Mistrzynie Włoch i klubowe mistrzynie świata w piętnastu meczach poniosły zaledwie jedną porażkę. Druga w zestawieniu ekipa Busto Arsizio traci do zespołu Wołosz sześć punktów. Żadna z "polskich" drużyn nie jest zagrożona strefą spadkową.

 

Zanetti Bergamo - Saugella Monza 3:2 (25:23, 23:25, 19:25, 25:23, 15:11)

Malwina Smarzek-Godek: 22 punkty

 

Imoco Volley Conegliano - Lardini Filottrano 3:1 (25:23, 23:25, 25:22, 25:11)

Joanna Wołosz: 2 punkty

 

Savino Del Bene Scandicci - Bosca S.Bernardo Cuneo 2:3 (25:17, 15:23, 20:25, 28:26, 15:13)

Magdalena Stysiak: 4 punkty, Agnieszka Kąkolewska: 0 punktów

 

Banca Valsabbina Millenium Brescia - Igor Gogronzola Novara 0:3 (19:25, 22:25, 21:25)

Zuzanna Górecka: 0 punktów

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze