Koronawirus zaatakował świat sportu. Które zawody zostały lub zostaną odwołane?

Lekkoatletyka
Koronawirus zaatakował świat sportu. Które zawody zostały lub zostaną odwołane?
fot. PAP

Telewizja oraz serwisy informacyjne w ostatnim czasie wiele sił przerobowych poświęcają tematowi związanemu z koronawirusem. Na epidemię nie pozostaje obojętny także świat sportu i śmiało można powiedzieć, że wirus zaatakował nie tylko żywe organizmy, ale również wydarzenia sportowe. Lista odwołanych imprez rośnie bowiem z dnia na dzień.

Liczba osób zarażonych koronawirusem oscyluje wokół 12 tysięcy, a śmierć z jego powodu poniosło około 300. Epicentrum miało miejsce na targowisku w chińskim mieście Wuhan, jednak jego obecność odnotowano już w 25 państwach, w tym w europejskich, takich jak Niemcy, Szwecja, Wielka Brytania, Finlandia czy Francja.

 

Epidemia stworzyła zagrożenie nie tylko dla ludzi, ale także dla imprez sportowych. Pierwszy krok wykonała Międzynarodowa Federacja Narciarska (FIS), decydując się na odwołanie zaplanowanych na luty w chińskim Yanqing konkursów Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim.

 

Podobną decyzję podjęli działacze związani z lekkoatletyką, wykreślając z kalendarza marcowe Halowe Mistrzostwa Świata w Nankin i przekładając je na przyszły rok.

 

"Chiny robią wszystko, co mogą, by zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa. My bierzemy jednak odpowiedzialność za zdrowie zawodników i zamierzamy wyeliminować potencjalne zagrożenie" - napisano w oświadczeniu na stronie federacji.

 

Zawiedzeni mogą być również kibice piłki nożnej śledzący wydarzenia najwyższej chińskiej klasy rozgrywkowej, której pierwszy mecz nowego sezonu miał zostać rozegrany 22 lutego 2020 roku. Zdecydowano, że inauguracja odbędzie się w innym, nieznanym jeszcze terminie. Informacja ta jest niezwykle ważna dla byłego reprezentanta Polski Adriana Mierzejewskiego, który na co dzień broni barw CQ Chongqing Dangdai Lifan, a jego kontrakt obowiązuje do końca stycznia 2021 roku.

 

"Decyzja o przełożeniu początku sezonu 2020 chińskiej ekstraklasy ma pomóc w zapobiegnięciu rozprzestrzeniania się koronawirusa. Nierozważne byłoby narażanie zdrowia kibiców, dziennikarzy sportowych, zawodników, trenerów i innych pracowników klubów" - napisano w oświadczeniu Chińskiego Związku Piłki Nożnej.

 

Sytuacja w Wuhan zdeterminowała również życie Millene Fernandes, brazylijskiej piłkarki, która podpisała z miejscowym klubem kontrakt. Treningi i mecze zostały jednak zawieszone, a sama zawodniczka zdecydowała się na dobrowolny areszt domowy. W obawie przed zarażeniem się nie opuszcza bowiem mieszkania i deklaruje chęć powrotu do ojczyzny, a o pomoc prosi brazylijski rząd.

 

Nadal nie wiadomo również czy odbędzie się zaplanowany na 19 kwietnia w Szanghaju wyścig Formuły 1. Ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2011 roku, gdy z kalendarza F1 wyleciał wyścig o GP Bahrajnu, ze względu na powstanie i protesty w państwie leżącym w Zatoce Perskiej. Jest to niezwykle ważne w kontekście Roberta Kubicy, który w przyszłym sezonie będzie pełnił rolę kierowcy rezerwowego Alfa Romeo Racing Orlen.

 

„W związku z epidemią koronawirusa, która trwa w Chinach od początku roku, FIA (Międzynarodowa Federacja Samochodowa) uważnie monitoruje rozwój sytuacji wraz z odpowiednimi władzami pod przewodnictwem dyrektora medycznego, profesora Gerarda Saillanta. Federacja będzie oceniać kalendarz nadchodzących wyścigów i jeżeli będzie to konieczne, podejmie wszystkie działania, wymagane by chronić środowisko motorsportu i szerszą publiczność” - napisano w oświadczeniu organizacji.

 

W oddalonym o około 800 km od Wuhan Szanghaju oraz w Szenzen mogłyby się również odbyć mityngi Diamentowej Ligi, ale teraz raczej trudno uwierzyć w taki scenariusz. Nie bez echa pozostają również pytania o igrzyska olimpijskie w Tokio. Według relacji "The Guardian", japońscy internauci już 50 tysięcy razy wpisali w swoje wyszukiwarki hasło "odwołane igrzyska w Tokio".

 

Reakcja władz "Kraju Kwitnącej Wiśni" była natychmiastowa.

 

- Nasze przygotowania przyspieszyły. Musimy uporać się z koronawirusem i zatrzymać jego rozprzestrzenianie się - powiedział gubernator Tokio Yuriko Koike.

 

Jak widać wpływ epidemii na świat sportu nie jest znikomy. Z kalendarza znikają kolejne wydarzenia i tak naprawdę nadal nie wiemy, ile jeszcze zawodów zostanie odwołanych lub przeniesionych. Jedno jest pewne, najważniejszą kwestią pozostaje to, by jak najskuteczniej ograniczyć ryzyko zagrożenia zdrowia wszystkich osób związanych ze sportem.

AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze