Bednorz zrzeknie się części kontraktu i wróci do domu?

Siatkówka

Świat sportu jest sparaliżowany przez koronawirusa. Odwoływane są kolejne imprezy. We Włoszech mówi się nawet o tym, że rozgrywki SuperLega mogą zostać przedterminowo zakończone. Jak w takim przypadku kluby dogadają się z zawodnikami? - Kwestia tego, czy będziemy chcieli dostać mniej i zostać puszczeni do domu, czy będą negocjacje finansowe - powiedział siatkarz Leo Shoes Modeny Bartosz Bednorz w "Prawdzie Siatki".

We Włoszech koronawirus rozprzestrzenia się w zatrważającym tempie. Jeden z najbardziej zagrożonych regionów obejmuje takie miasta, jak Bergamo, gdzie na co dzień przebywa atakująca reprezentacji Polski Malwina Smarzek-Godek.

 

- Sytuacja wcale nie jest lepsza niż w Bergamo. Dostaliśmy informację, że zamknięte zostały nasze granice. Nie możemy się ruszać. Nie sprawdzałem jeszcze, czy rzeczywiście tak jest, ale podobno przy wjazdach do Modeny stoi wojsko - powiedział Bednorz.

 

ZOBACZ TEŻ: Zespoły rezygnują z gry! Mecze w LSK odwołane

 

Niebezpiecznie jest również w Modenie, gdzie gra Bednorz. Ostatni mecz przed przerwą z Monzą odbywał się bez udziału publiczności.

 

- Czuliśmy się, jakbyśmy wrócili do czasów szkolnych, bo było słychać tylko chłopaków, którzy dopingowali w kwadracie dla rezerwowych. To nie jest to, czego oczekujemy od tych wydarzeń, na które ciężko pracujemy. To jest sport dla ludzi, dla kibiców. Walczymy o to, by tak to nie wyglądało. Jesteśmy w trakcie przerwy, która ma potrwać miesiąc, ale czy to coś zmieni... - zastanawiał się Bednorz.

 

Koronawirus powoduje ogromne straty finansowe w świecie sportu. Jak podał Marcin Lepa ligi siatkarskie i koszykarskie straciły po blisko trzy miliony euro.

 

- Myślę, że będziemy w podobnej sytuacji, jeśli chodzi o męską siatkówkę. Oglądalność tej ligi jest ogromna. Jestem pewien, że pojawią się ogromne straty finansowe. Mój telefon cały czas jest gorący, bo docierają do mnie kolejne wiadomości. Trwa debata na ten temat - poinformował.

 

ZOBACZ TEŻ: PZPS odwołał pierwsze rozgrywki z powodu koronawirusa

 

Liga włoska nadal jest zawieszona i nie wiadomo, czy ta sytuacja w ogóle ulegnie zmianie. W przypadku odwołania rozgrywek nie jest wykluczone, że siatkarze Modeny zrzekną się części wynagrodzeń, by móc wrócić wcześniej do domu.

 

- Czekamy na oficjalną informację na ten temat. Będziemy rozmawiać z zarządem. Jeśli zamkną ligę, to będą trwały indywidualne ustalenia w temacie kontraktu. Kwestia tego, czy będziemy chcieli dostać mniej i zostać puszczeni do domu, czy będą negocjacje finansowe - skomentował siatkarz.

 

Aktualna sytuacja powoduje, że zarówno zawodnikom, jak i trenerom jest trudno skupić się na sporcie. - Najważniejsze jest to, by zadbać o własne zdrowie. Nie jest istotne czy gramy i trenujemy, to schodzi na drugi plan - ocenił Bednorz.

 

- Nie wyobrażam sobie, by rozgrywki miały zostać zakończone z obecnym układem tabeli. Jesteśmy teraz na drugim miejscu, a na pierwszym jest Cucine Lube Civitanova. I co, okaże się, że siedzimy tu tyle miesięcy, zostawiamy zdrowie na parkiecie i stracimy mistrzostwo? - zapytał.

 

Pod znakiem zapytania stoją również igrzyska olimpijskie, które mają odbyć się w Tokio. - Nie wyobrażam sobie, żeby zjednoczyć wszystkich najlepszych sportowców z całego świata na jednej stołówce. Wystarczy, że jedna osoba byłaby zakażona i życie tych ludzi byłoby zagrożone - powiedział Bednorz.

 

Fragment "Prawdy Siatki" w załączonym materiale wideo. Cały odcinek do obejrzenia [TUTAJ].

 

Raport dotyczący koronawirusa TUTAJ

 

Raport dotyczący koronawirusa w sporcie TUTAJ

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze