Kręta droga „Lewego” po Puchar Europy. Trudne losowanie Bayernu

Piłka nożna
Kręta droga „Lewego” po Puchar Europy. Trudne losowanie Bayernu
fot. PAP/EPA
Trudne losowanie Ligi Mistrzów dla Bayernu Monachium

Kilka tygodni temu w „Cafe Futbol” pozwoliłem sobie na postawienie takiej oto tezy: skoro Mistrzostwa Europy zostały przesunięte o rok, Robertowi Lewandowskiemu łatwiej będzie o wysoką lokatę, a może nawet sięgnięcie po „Złotą Piłkę”, której wciąż nie ma w swojej gablocie. Wiemy, że Polska nie była raczej faworytem EURO i pewnie nie będzie i za 12 miesięcy, a występ na turnieju tej rangi miałby znaczenie wśród oddających głosy. A „Lewy” w klubowej piłce jest w tym roku wyborny.

W tym roku Lewandowski na pewno jest lepszy od Cristiano Ronaldo i Leo Messiego. Potrzebny mu będzie jednak wymierny sukces międzynarodowy. Klubowy.


Wygranie Ligi Mistrzów przez Bayern utarłoby kapitanowi reprezentacji Polski drogę po prestiżowe indywidualne trofeum. „Bawarczycy” są już praktycznie obiema nogami w 1/4 finału, ale – niestety – tu dla nich zaczynają się schody. I to dość kręte. Losowanie par tej nietypowej końcówki sezonu w Champions League nie było dla nich łaskawe. Najpierw zwycięzca pary Barcelona – Napoli – w domyśle „Duma Katalonii”, która ma wynik 1-1 we Włoszech i w perspektywie rewanż 1/8 u siebie. Potem, ewentualnie – mając na uwadze fakt, że mistrz Hiszpanii nie jest w tej chwili w najwyższej formie – i monachijczycy przejdą do półfinału – ktoś z zestawu – Real/Manchester City – Olympique Lyon/Juventus Turyn. Zakładamy, że będą to podopieczni Pepa Guardioli lub „Stara Dama” z Wojciechem Szczęsnym między słupkami.

 

ZOBACZ TAKŻE: Poznaliśmy datę powrotu Bundesligi

 

Oczywiście, Bayern w takiej dyspozycji jak po wznowieniu rozgrywek nie musi się bać nikogo, ale czy w połowie sierpnia będzie wyglądać tak samo, jak w maju i w czerwcu? To zasadne pytanie, na które nikt nie jest w stanie dziś odpowiedzieć. Ten sezon ze względu na pandemię koronawirusa jest przecież inny, niż wszystkie dotychczasowe. Obecnie wiemy tylko, że schody po wzniesienie Pucharu Ligi Mistrzów na stadionie w Lizbonie będą dla FCB dość strome.

 

ZOBACZ TAKŻE: Liga Europy: Poznaliśmy drabinkę aż do finału!

 

Atalanta, RB Lipsk czy PSG… W Monachium nikt by się nie krzywił, gdyby to właśnie nazwy tych klubów wyłoniły się z otwieranych podczas losowania piłeczek… Jeżeli jednak „Lewy” przełamie swój impas w fazach pucharowych LM i doprowadzi swój zespół do ostatecznej rozgrywki, bijąc po drodze mających ostatnio abonament na „Złotą Piłkę” Leo i CR7, to podczas styczniowej „Gali” na pewno pojawi się na scenie. I może odegrać na niej wreszcie pierwszoplanową rolę.

Bożydar Iwanow, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze