Mike Tyson kontra Roy Jones Jr: Wszystko, co trzeba wiedzieć

Sporty walki
Mike Tyson kontra Roy Jones Jr: Wszystko, co trzeba wiedzieć
fot. PAP
Pokazowa walka Tysona z Jonesem Jr ma być początkiem serii rywalizacji nazwanych “Ligą Legend’.

Pan w wieku 54 lat kontra rywal mający lat 51 lat albo walka pięściarskich legend - w zależności od tego, jak nastawieni jesteśmy do zapowiedzianej przez “Żelaznego Mike'a” walki z Royem Jonesem Juniorem, można czekać na walkę obu pięściarzy uznawanych w swoich najlepszych czasach za nietykalnych, z zupełnie odmiennym nastawieniem. Przyjrzyjmy się temu, co już o niej wiemy, skąd się wziął pomysł, jakie będą reguły, co myśli Mike Tyson i jak obstawiają zderzenie legend bukmacherzy.

Skąd ten pomysł? Pokazowa walka Tysona z Jonesem Jr ma być początkiem serii rywalizacji nazwanych “Ligą Legend’. Nie dotyczyć będzie tylko sportów walki (przymierzany jest pojedynek MMA), a rozciągać się na wiele dyscyplin pod jednym warunkiem: że brać w niej udział będą tylko najwięksi z największych. Liga chce także pokazywać gwiazdy sportów zespołowych, a w planach jest pojedynek jeden na jeden znakomitych koszykarzy - Anfernee “Penny” Hardaway’a z Allenem Iversonem.

Gdzie i kiedy? Co do tego, gdzie nie ma jeszcze 100-procentowego potwierdzenia poza tym, że pojedynek ma się odbyć w Kalifornii. Pierwotnie mówiło się, że walka będzie w Dignity Health Sports Park (tam walczył z Julio Cesarem Chavez jr Andrzej Fonfara), ale ostatnie informacje mówią o tym, że na oficjalne miejsce walki przyjdzie poczekać. Data jest: 12 września.

Reguły walki (zależy, kogo pytamy): Andy Foster, szef Komisji Sportowej Stanu Kalifornia (CSAC). Zgodził się na na ośmiorundową walkę pod warunkiem, że obaj pięściarze będą w kaskach i będą bili się w 12-uncjowych (a nie standardowych 10-uncjowych) rękawicach. Co do wartości sportowej zderzenia Tysona z Royem, raczej optymizmem nie powiało, kiedy Foster, w wywiadzie dla “Los Angeles Times” dodał: “Mogą się trochę poruszać po ringu, zarobić trochę grosza. Jak będzie jakieś rozcięcia, to kończymy”. Tyson zapewnił, że nie ma się co o nich bać, bo “ wiele przeszliśmy na ringach, wiele osiągnęliśmy - potrafimy dbać o siebie. Damy sobie radę, choć ja nie potrafię bić słabo. Znam tylko jeden sposób walczenia - do przodu. Kask czy nie kask, to już problem Jonesa” - dodał Tyson, bagatelizując obawy komisarza CSAC.

Zobacz także: Tornado w ringu. Najszybszy nokaut w historii? (WIDEO)

Najmłodszy w historii mistrz świata wagi ciężkiej zdaje się przypominać słowa George Foremana, który po stwierdzeniu “czterdziestka na karku to nie wyrok śmierci”, w wieku 45 lat został mistrzem świata. “To, że mam 54 lata nie znaczy, że muszę szukać innego zawodu, a życie się dla mnie skończyło. Nie kiedy, się czuję tak znakomicie jak teraz. Inni na pewno tak samo się czują”.

Inspiracja: Tyson powiedział, że na pomysł stworzenia Ligi Legend wpadł, oglądając współczesne nagrania wideo znakomitego gracza zespołu NFL San Francisco 49ers Jerry Rice, który ma 57 lat, a ciągle zachwyca swoimi umiejętnościami. “Prawda jest taka, że są to ludzie, o których słyszymy, że są za starzy i już skończeni, ale mają więcej kibiców niż ci, którzy grają lub walczą dzisiaj” - przekonuje Mike Tyson.

Kto faworytem? Notowania w Las Vegas widzą w roli faworyta Mike Tysona. Ale przewaga “Żelaznego” jest bardzo niewielka, bo daje mu się nieco ponad 52 procent szans na wygraną. Co ciekawe: kiedy po raz pierwszy otwarto przyjmowanie zakładów, faworytem bukmacherów był Roy Jones Jr (55 procent), ale liczba zakładów płynących na zwycięstwo Tysona zmieniła notowania.

 

Przemek Garczarczyk z USA, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze