LM siatkarzy: Klub z Rumunii chciał uzyskać walkowery za mecze z Jastrzębskim Węglem i Fino Kaposvar

Siatkówka
LM siatkarzy: Klub z Rumunii chciał uzyskać walkowery za mecze z Jastrzębskim Węglem i Fino Kaposvar
fot. PAP/ Hanna Bardo
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla walczą o fazę grupową Ligi Mistrzów.

Ta sytuacja wywołała spory niesmak w środowisku siatkarskim. Działacze rumuńskiego klubu CS Arcada Galati chcieli uzyskać walkowery za mecze kwalifikacji Ligi Mistrzów z Jastrzębskim Węglem i Fino Kaposvar. Przypomnijmy, że drużyny z Polski i Węgier nie mogły zagrać w turnieju kwalifikacyjnym z powodu zakażeń koronawirusem w obu ekipach.

Pierwszy turniej 2. rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów miał zostać rozegrany w Jastrzębiu-Zdroju w dniach 13–15 października. Został on jednak odwołany z powodu przypadków zakażenia koronawirusem stwierdzonych w ekipie Jastrzębskiego Węgla i Fino Kaposvar. Rumuni próbowali wykorzystać tę sytuację i zażądali walkowerów na ich korzyść za mecze z drużynami z Polski i Węgier.

 

– Potwierdzam. To jest niestety fakt. Dla mnie to było spore zaskoczenie... To było bardzo nie fair i ja nie miałbym żadnej satysfakcji, gdybym miał uzyskać punkty na turnieju w którym rywale nie mogli podjąć walki. Warto, by CEV zabezpieczył się przed takimi sytuacjami w kolejnych etapach Ligi Mistrzów – powiedział prezes Jastrzębskiego Węgla Adam Gorol.

 

 

Mimo zabiegów działaczy rumuńskiego klubu, CEV podjęła decyzję o odwołaniu jastrzębskiego turnieju. W tej sytuacji w tej grupie eliminacyjnej zostanie rozegrany tylko jeden turniej, który ma się odbyć w dniach 27–29 października w Rumunii. Jego zwycięzca awansuje do fazy grupowej Ligi Mistrzów.


Zobacz także: Turniej Ligi Mistrzów w Jastrzębiu-Zdroju odwołany!

 

Postawę włodarzy klubu CS Arcada Galati skrytykowali w magazynie siatkarskim #7strefa eksperci Polsatu Sport.

 

– To nie jest sportowe zachowanie. Na pewno nie dostaliby za to zielonej kartki. Szukanie swoich szans kosztem czyjegoś zdrowia? Nie tędy droga – stwierdziła Joanna Kaczor-Bednarska.

 

– Z jednej strony pokazuje to determinację klubu z Galati, by zagrać w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Z drugiej jednak strony bogate kluby z mocnych lig mówią, że w tych rozgrywkach się nie opłaca grać – powiedział Marek Magiera.

 

– Mimo wszystko niektóre drużyny kompletowane są tak, by rywalizować nie tylko o medale w krajowych rozgrywkach. Liczą również na to, że zajdą daleko w europejskich pucharach. Liga Mistrzów to na tyle prestiżowe rozgrywki, że każdy, kogo na to stać, chce w niej grać. Wracając do klubu z Rumunii, jest to żenująca i śmieszna sprawa. Nie można się tak ośmieszać na arenie międzynarodowej. Myślę, że w federacji europejskiej też powinna być dyskusja, co zrobić z takim klubem, który chciał "psim swędem" wejść do fazy grupowej – zaznaczył Damian Dacewicz.

 

– Gdyby jakaś drużyna awansowała przez walkower w takich okolicznościach, to pozostawiłoby niesmak na lata. Przecież wszyscy starają się iść sobie na rękę w tej trudnej sytuacji – dodał były reprezentant Polski.

 

 

Cała dyskusja w załączonych materiałach wideo.

RM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze