EBL: King Szczecin pokonał Polpharmę Starogard Gdański. Świetna druga połowa

Koszykówka
EBL: King Szczecin pokonał Polpharmę Starogard Gdański. Świetna druga połowa
fot. Andrzej Romański/EBL
W meczu z Polpharmą gospodarze znów musieli radzić sobie bez Macieja Lampe

King Szczecin pokonał Polpharmę Starogard Gdański 101:74 (24:30, 29:20, 24:11, 24:13) w ostatnim meczu 23. kolejki Energa Basket Ligi. Gospodarze rewelacyjnie zagrali szczególnie w drugiej połowie spotkania. W Szczecińskim zespole ponownie zabrakło Macieja Lampe, który w poprzednią niedzielę opuścił mecz z Asseco Arką Gdynia. Przyczyną był ból w łydce, który doświadczony koszykarz poczuł podczas rozgrzewki. Wciąż nie wiadomo, jak długo potrwa przerwa w grze zawodnika z przeszłością w NBA.

Trevon Allen zdobył osiem z dziesięciu pierwszych punktów Polpharmy, a jego drużyna miała na początku małą przewagę. Później prowadzenie tej ekipy wzrosło do ośmiu punktów dzięki "trójce" Stevena Haneya. King odpowiedział na to serią 9:0, co szybko zmieniło sytuację. Po chwili znowu skuteczny był jednak Haney, a dzięki Sebastianowi Kowalczykowi po 10 minutach było 30:24 dla gości.

 

Zaraz na początku drugiej kwarty zespół trenera Roberta Skibniewskiego miał 13 punktów przewagi po następnej "trójce" Haneya. Tookie Brown i Cleveland Melvin wzięli się za odrabianie strat, a dzięki celnej próbie z dystansu Dustina Ware’a nie tylko je zniwelowali, ale wyszli na prowadzenie. Mecz był ciągle bardzo wyrównany, a po rzutach wolnych Jakuba Schenka pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 53:50 dla Kinga.

 

ZOBACZ TAKŻE: Dobry mecz Michała Sokołowskiego przeciw liderowi ligi włoskiej

 

Na początku trzeciej kwarty szczecinianie zanotowali serię 12:0 i głównie dzięki świetnej grze Michaela Fakuade zaczęli kontrolować wydarzenia na parkiecie. W pewnym momencie przewaga gospodarzy urosła nawet do 19 punktów po akcji Mateusza Bartosza. Dopiero po kilku minutach ten zryw przerwał Peter Olisemeka, ale po 30 minutach było 77:61.

 

W ostatniej części meczu trener Jesus Ramirez starał się rotować składem i odpowiednio rozdzielić minuty między dostępnych zawodników. Po "trójce" Browna przewaga jego drużyny wynosiła aż 25 punktów. Polpharma nie była już w stanie tego odrobić, tym bardziej, że jej gra w ofensywie nie była już tak dobra jak w pierwszej połowie. 

 

Najlepszym graczem szczecinian był Michael Fakuade z 19 punktami i czterema zbiórkami. Steven Haney zdobył dla gości również 19 punktów i także zaliczył cztery zbiórki.

 

King Szczecin - Polpharma Starogard Gd. 101:74 (24:30, 29:20, 24:11, 24:13)

 

King Szczecin: Michael Fakuade 19, Cleveland Melvin 17, Dustin Ware 15, Tookie Brown 12, Dominik Wilczek 10, Mateusz Zębski 8, Mateusz Bartosz 7, Jakub Schenk 6, Zach Thomas 5, Wojciech Czerlonko 2.

 

Polpharma Starogard Gd.: Steven Haney 19, Trevon Allen 16, Sebastian Kowalczyk 13, Jacek Jarecki 7, Peter Olisemeka 7, Joe Furstinger 6, James Washington 3, Sebastian Walda 3, Grzegorz Surmacz 0, Szymon Urbański 0, Mateusz Itrich 0, Radosław Chorab 0.

PLK, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze