Kolejny etap rewitalizacji stadionu żużlowego w Świętochłowicach

Żużel
Kolejny etap rewitalizacji stadionu żużlowego w Świętochłowicach
fot. Cyfrasport
W 2015 roku w Świętochłowicach reaktywowano szkółkę żużlową. Sukcesywnie odnawiany jest stadion

Remont budynku wkomponowanego w trybunę świętochłowickiego stadionu żużlowego będzie stanowił kolejny etap rewitalizacji obiektu, którego patronem jest zmarły w 2018 żużlowiec Paweł Waloszek, wicemistrz świata z 1970 i były zawodnik miejscowego Śląska.

- W pierwszym kwartale bieżącego roku planowane jest ogłoszenie postępowania przetargowego na wykonanie robót budowlanych oraz na pełnienie nadzoru inwestorskiego. Przewidywany koszt inwestycji wynosi ok. 6,7 mln zł, z czego dofinansowanie z Unii Europejskiej i budżetu państwa to ponad 3,5 mln - poinformował rzecznik świętochłowickiego magistratu Patryk Kosela.

 

Przypomniał, że zgodnie w przedstawioną w grudniu strategią inwestycyjną miasta, po zakończeniu modernizacji budynku w kolejnych latach mają zostać zrealizowane następne zadania, których efektem będzie przywrócenie pełnej użyteczności stadionu dla sportowców i kibiców.

 

ZOBACZ TAKŻE: Maksym Drabik zawieszony na rok

 

Na 2021 rok zaplanowano start prac projektowych hali sportowej w obrębie kompleksu sportowego, na co samorząd miasta pozyskał dwa miliony złotych z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Zaplanowano również budowę pełnowymiarowego boiska piłkarskiego ze sztuczną nawierzchnią.

 

- W zeszłym roku tor został odwodniony, zabezpieczono też skarpę stadionu. W ramach tegorocznych obchodów 70-lecia żużla w mieście planujemy szereg wydarzeń, w tym mini turniej pokazowy. Trwają rozmowy z klubem Śląsk Świętochłowice. Chodzi o zamontowanie band oraz kompleksowe przygotowanie toru do celów treningowych dla adeptów żużla - powiedział Kosela.

 

ZOBACZ TAKŻE: Regulamin organizacyjny na nowy sezon PGE Ekstraligi. Ciekawe zapisy

 

Patronem świętochłowickiego stadionu jest zmarły 7 września 2018 roku Waloszek, wicemistrz świata z 1970 roku i były zawodnik miejscowego Śląska. W 2015 roku w mieście reaktywowana została szkółka żużlowa, odbyły się pierwsze zawody. Na ich otwarcie Waloszek (ur. w 1938 roku) wsiadł jeszcze raz na motocykl.

 

- Może trochę za wcześnie się urodziłem, bo finansowo stałbym inaczej. Na początku ścigałem się tylko za diety, potem doszły opłaty za punkty. Za wicemistrzostwo świata dostałem 11 tys. złotych, mniej więcej trzy miesięczne pensje. A 200 funtów z nagrody przeliczyli mi po oficjalnym, dużo niższym kursie - wspominał wtedy Waloszek.

 

Pół wieku temu inne były standardy bezpieczeństwa na torach i motocykle.

 

- Nie było band dmuchanych, tylko drewniane. Czasem nie było nawet siatki. Nasze maszyny miały w innym miejscu środek ciężkości. Strasznie trzepało kierownicą. Czasem nie dało się jej trzymać, była jak rozżarzona. Badali nas w instytucie dla operatorów młotów pneumatycznych - wspominał.

PAP, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze