Lionel Messi bohaterem Barcelony. Poprowadził ją do zwycięstwa nad Betisem Sewilla

Piłka nożna
Lionel Messi bohaterem Barcelony. Poprowadził ją do zwycięstwa nad Betisem Sewilla
fot. PAP
Lionel Messi był bohaterem meczu z Betisem Sewilla

Argentyńczyk Lionel Messi, który na boisku pojawił się dopiero w drugiej połowie, poprowadził Barcelonę do zwycięstwa w Sewilli nad Betisem 3:2 w 22. kolejce hiszpańskiej ekstraklasy piłkarskiej. "Duma Katalonii" jest wiceliderem tabeli.

Trener Ronald Koeman dał odpocząć niektórym piłkarzom, m.in. właśnie Messiemu, sadzając ich na ławce rezerwowych od początku spotkania.

 

ZOBACZ TAKŻE: Wymęczone zwycięstwo Realu Madryt

 

Podopieczni Holendra, którzy znaleźli się w wyjściowym składzie, długo nie potrafili szczególnie zagrozić bramce rywali, a do tego sami stracili gola w 38. minucie, kiedy na listę strzelców wpisał się Borja Iglesias.

 

Obraz gry zmienił się w 57., gdy na boisku pojawił się Messi. Już kilka chwil po wejściu na boisko Argentyńczyk doprowadził do wyrównania, zdobywając 13. bramkę w sezonie. Lepszy od niego jest na razie jedynie jego były klubowy kolega Urugwajczyk Luis Suarez, który latem przeszedł do Atletico Madryt.

 

W 68. minucie Messi popisał się długim, prostopadłym podaniem do Jordiego Alby, ten wyłożył ją Antoine'owi Griezmannowi, zaś Francuz skiksował, ale na tyle szczęśliwie, że piłka odbiła się od obrońcy Victora Ruiza i powoli wtoczyła się do bramki Betisu.

 

Wyglądało na to, że "Duma Katalonii" przejęła kontrolę nad przebiegiem meczu, ale gospodarze zaskoczyli ją w 75. minucie. Wówczas po dośrodkowaniu Francuza Nabila Fekira z rzutu wolnego wcześniejsze niepowodzenie powetował sobie Ruiz, zdobywając "główką" gola na 2:2.

 

Ostatnie słowo należało jednak do Barcelony. W 87. minucie mocnym strzałem lewą nogą popisał się Portugalczyk Francisco Trincao, piłka odbiła się od jednego z obrońców i od poprzeczki. Bramkarz Betisu Joel Robles był bez szans.

 

Gospodarze potrafili w międzyczasie wyprowadzić kilka groźnych akcji, ale "Dumę Katalonii" kilka razy uratował niemiecki bramkarz Marc-Andre ter Stegen.

 

W sobotę kłopoty miał również Real Madryt, ale broniący tytułu podopieczni Francuza Zinedine'a Zidane'a zdołali ostatecznie wygrać z zamykającą tabelę Huescą 2:1.

 

Barcelona, która odniosła szóste ligowe zwycięstwo z rzędu, i Real mają po 43 punkty po 21 występach. O siedem więcej ma Atletico, które rozegrało o dwa spotkania mniej. W poniedziałek lider podejmie Celtę Vigo.

MC, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze