Aleksander Śliwka: Kiedy zejdzie z nas adrenalina, to zaśniemy na siedząco

Siatkówka

Aleksander Śliwka i jego Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle awansowała do finału Ligi Mistrzów. Zdecydował o tym tzw. złoty set w rewanżu z Zenitem Kazań, który wygrali 15:13. Wcześniej przegrali mecz 2:3 (17:25, 25:16, 25:21, 28:30, 18:20). Przed tygodniem w Rosji zwyciężyli 3:2.

Portret siatkarza Aleksandra Śliwki.
fot. Cyfrasport
Aleksander Śliwka

Siatkarze Grupy Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle i Zenita Kazań stworzyli w środę niesamowite widowisko. Gospodarze mieli kilka piłek w czwartym secie, jednak to Rosjanie byli górą. Doszło do tego, że potrzebny był złoty set.

 

ZOBACZ TAKŻE: Tak wyglądała szalona radość siatkarzy ZAKSY! (WIDEO)

 

- Myślę, że było wiele momentów, po których można było spuścić głowę. (...) Cały czas wierzyliśmy. Takie mieliśmy nastawienie, aby wygrywać każdą kolejną akcję. To był klucz od sukcesu. Dobrze, że był ten szósty set, złoty, set, w którym rzuciliśmy wszystko na szalę. Myślę, że jak zejdzie adrenalina, to zaśniemy na siedząco - zauważył Śliwka.

 

Finał zarówno zmagań siatkarzy, jak i siatkarek odbędzie się 1 maja w Weronie.

MC, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl
ZOBACZ TAKŻE WIDEO: Okiem Diabła. Kwasowski

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie