Magazyn Fortuna Pucharu Polski: Historyczny sukces Rakowa Częstochowa

Piłka nożna
Magazyn Fortuna Pucharu Polski: Historyczny sukces Rakowa Częstochowa
Fot. Cyfrasport
W rozegranym w Lublinie finale Fortuna Pucharu Polski Raków Częstochowa wygrał z Arką Gdynia 2:1. To pierwsze takie trofeum w historii częstochowskiego klubu, który obchodzi w tym roku stulecie powstania.

W rozegranym w Lublinie finale Fortuna Pucharu Polski Raków Częstochowa wygrał z Arką Gdynia 2:1. To pierwsze takie trofeum w historii częstochowskiego klubu, który obchodzi w tym roku stulecie powstania. Tematowi historycznego sukcesu drużyny Rakowa poświęcony był ostatni w tym sezonie Magazyn Fortuna Pucharu Polski.

To pierwszy triumf Rakowa w Pucharze Polski. Największym dotychczasowym wyczynem klubu w tych rozgrywkach był finał w 1967 roku, w który częstochowianie przegrali po dogrywce z Wisłą Kraków 0:2.

 

Na początku najnowszego odcinka Magazynu Fortuna Pucharu Polski kibice mogą obejrzeć skrót z meczu Raków Częstochowa - Arka Gdynia, który w Polsacie Sport komentowali Bożydar Iwanow oraz Andrzej Niedzielan.

 

Przypomnijmy, że w 57. minucie prowadzenie objęła Arka Gdynia. Fabian Hiszpański założył siatkę jednemu z rywali, zagrał do Żebrowskiego, ten ruszył lewą stroną i próbował chyba dośrodkować do wbiegającego w pole karne Macieja Rosołka. Z nieudanego dośrodkowania wyszedł... perfekcyjny strzał. Piłka wpadła pod poprzeczkę, zaskakując nie tylko bramkarza, ale i samego strzelca.

 

Do 81. minuty wynik wskazywał, że gdynianie powtórzą sukces z 2017 roku i sięgną po Fortuna Puchar Polski. W ciągu ostatniego kwdransa dwie bramki zdobyli jednak piłkarze Rakowa Częstochowa.

 

ZOBACZ TAKŻE: Piłkarze Rakowa Częstochowa zdobyli Puchar Polski!

 

To wtedy po dośrodkowaniu z prawej strony obrońcy Arki nie zdołali wybić piłki z własnego pola karnego. Dopadł do niej Ivi Lopez, uderzył mocno i celnie. Bramkarz Arki był bez szans, bo uderzenie było nie do obrony.

 

Gdy wszystko wskazywało już na dogrywkę, zabójczą kontrę wyprowadzili piłkarze Rakowa. Lopez ruszył na bramkę rywali, zagrał do Daniela Szelągowskiego, a ten wyłożył piłkę stojącemu przed bramką Davidowi Tijaniciowi, który dopełnił formalności. To trafienie przesądziło o sukcesie Rakowa, bo w końcowych minutach wynik nie uległ już zmianie.

 

W magazynie przedstawiliśmy też krótką rozmowę z bohaterem meczu, którym został Ivi Lopez z Rakowa Częstochowa. Nagrodę odebrał z rąk dyrektora sportowego PZPN Stefana Majewskiego, a także prezesa sponsorującej rozgrywki firmy bukmacherskiej Fortuna Konrada Komarczuka.

 

- Uważam, że nagrodę indywidualną dostaje się za pracę całego zespołu. Starałem się pomagać drużynie najlepiej jak umiałem i bardzo cieszę się, że zdobyłem bramkę. To moje pierwsze trofeum i chciałbym zadedykować je swojej rodzinie, przyjaciołom i wszystkim, którzy zawsze przy mnie byli - mówił po meczu Ivi Lopez w rozmowie z Polsatem Sport.

 

Drużynę Rakowa Częstochowa do triumfu w Fortuna Pucharze Polski doprowadził trener Marek Papszun. Pracę w częstochowskim zespole rozpoczął w 2016 roku, gdy klub grał na poziomie drugiej ligi czyli na trzecim szczeblu rozgrywkowym. W magazynie znalazła się rozmowa z tym znakomitym szkoleniowcem.

 

ZOBACZ TAKŻE: Marek Papszun: Nie wiem, czy to wszystko nie dzieje się za szybko

 

- Dzięki kapitalnej robocie chłopaków na boisku, ale też wszystkich ludzi wokół zdobyliśmy Puchar Polski. Cieszę się, że mogę ich reprezentować i że tak to wyglądało. Nie mam doświadczenia z takich spotkań, ale zakładałem, że stawka meczu może mieć wpływ na zachowanie zawodników. To momentami było widać. Z drugiej strony wypracowaliśmy trochę sytuacji i myślę, że wygraliśmy zasłużenie - stwierdził trener Marek Papszun.

 

- Jesteśmy małym klubem, który ma określone problemy organizacyjne i infrastrukturalne. To się dzieje szybko. Przed sezonem nie przeszło mi przez myśl, że możemy grać w pucharach, a dziś walczymy o wicemistrzostwo i jesteśmy zdobywcą Pucharu Polski. Nie wiem, czy nie za szybko, ale przyjmuję to i nie będę narzekał - dodał Papszun.

 

Kolejnym bohaterem Rakowa jest Kamil Piątkowski, dla którego obecny sezon był najlepszym w życiu. 21-letni obrońca zadebiutował w reprezentacji Polski, a po rozgrywkach przenosi się do austriackiego klubu Red Bulla Salzburg. W najnowszym odcinku magazynu znalazł się fragment rozmowy z tym zawodnikiem.

 

Kibice mogą też obejrzeć wypowiedzi innych zawodników Rakowa - Andrzeja Niewulisa oraz Vladislavsa Gutkovskisa, a także krótką rozmowę z prezesem sponsorującej rozgrywki firmy Fortuna Konradem Komarczukiem.

Magazyn Fortuna Pucharu Polski:

MB, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze

Przeczytaj koniecznie