GKS Tychy chce godnie pożegnać się z Ligą Mistrzów. Plan transmisji

Po wtorkowych meczach szóstej, ostatniej kolejki etapu zasadniczego rozgrywek Champions Hockey League zespół GKS-u Tychy definitywnie stracił szanse na awans do fazy pucharowej. W środę mistrzowie Polski w pożegnalnym meczu w tych rozgrywkach zmierzy się na Stadionie Zimowym w Tychach z fińskim zespołem Lukko Rauma. Transmisja meczu od 17:50 w Polsacie Sport 2 i online w Polsat Box Go.

Drużyna hokejowa w zielonych strojach świętuje na lodowisku.
fot. PAP
GKS Tychy chce godnie pożegnać się z Ligą Mistrzów. Plan transmisji

Tyszanie przed tą kolejką mieli jeszcze matematyczne szanse, aby jako pierwszy polski klub awansować do 1/8 finału. Mistrzowie Polski w ostatniej kolejce zdobyli pierwsze punkty pokonując na wyjeździe EC KAC Klagenfurt 4:1. Podopieczni Pekki Tirkkonena z trzema punktami zajmowali trzecie od końca miejsce w tabeli i przy wygranej w regulaminowym czasie gry z Lukko mogli się zrównać punktami z mającymi po sześć "oczek" na swoim koncie norweskim Storhamar Hamar i austriackim RB Salzburg, które zajmowały odpowiednio piętnaste i szesnaste miejsce.

 

Aby ten cel można było zrealizować – zakładając wygraną za trzy punkty z Lukko Raumą – w sześciu innych wtorkowych i środowych meczach musiały ułożyć się na korzyść GKS-u. A w zasadzie nie sześciu, a pięciu meczach, a także mistrzowie Polski mieli teoretycznie jedno wolne miejsce w najlepszej szesnastce, gdyż w ostatniej kolejce RB Salzburg (6 pkt.) podejmował Eisbaren Berlin (4 pkt.) i jakikolwiek wynik uzyskany w tym meczu sprawiał, że przynajmniej jedna z tych ekip wyprzedziłaby mistrzów Polski.

Mistrz Polski za burtą

Zatem przy hipotetycznym zwycięstwie GKS-u z Lukko w regulaminowym czasie gry, to we wtorek HC Bolzano nie mogło wygrać na wyjeździe z Luleą Hockey (Włosi przy zdobytym jednym punkcie mieliby sześć punktów), a Storhamar Hamar musiał przegrać u siebie w regulaminowym czasie gry z niemieckim Pinguins Bremerhaven. Ponadto w środowych meczach EC KAC Klagenfurt musiał przegrać u siebie w regulaminowym czasie gry z Kalpą Kuopio, Mountfield Hradec Kralove nie mógł zdobyć punktów w starciu przed własną publiczność z Lozanną (Szwajcarzy dzięki wygranej w regulaminowym czasie gry mieliby też sześć "oczek", więc nie mogli wygrać tego meczu wysoko).

 

Do tego Odense Bulldogs nie mogło pokonać na wyjeździe ERC Ingolstadt (a najlepiej gdyby Duńczycy nie zdobyli żadnego punktu).

 

Tyle matematyki. We wtorek HC Bolzano wprawdzie przegrało po dogrywce 2:3 z Luleą, ale dużą niespodziankę sprawili mistrzowie Norwegii, którzy pokonali u siebie "Pingwiny" z Bremerhaven 2:1, dzięki czeku ekipa Storhamar w swoim czwartym występie w Lidze Mistrzów zapewnił sobie drugi awans do fazy pucharowej. W tej sytuacji jasnym stało się, że Tyszanie definitywnie stracili szanse na awans do fazy pucharowej.

Siedem niewiadomych

Przed ostatnią kolejką awans do najlepszej szesnastki miało zapewniony osiem ekip: Ilves Tampere, Kalpa Kuopio i Lukko Rauma (wszystkie z Finlandii), Frolunda Goteborg i Brynas IF (obie ze Szwecji), Sparta Praga (Czechy), SC Bern (Szwajcaria) i ERC Ingolstadt (Niemcy). Do tego szanse na awans już wcześniej definitywnie stracił Belfast Giants (brytyjska EIHL). We wtorek i środę o pozostałe osiem wolnych miejsce w 1/8 finału walczyło włącznie piętnaście drużyn.

 

Po rozegraniu sześciu spotkań we wtorek awans do fazy pucharowej wywalczyły dwie kolejne drużyny: norweski Storhamar dzięki wygranej 2:1 z niemieckim Pinguins Bremerhaven i szwedzka Lulea, która na własnym lodowisku pokonała po dogrywce HC Bolzano 3:2. Ponadto definitywnie szansę na grę w 1/8 finału - oprócz Belfast Giants – straciły także HC Bolzano (porażka po dogrywce na wyjeździe z Luleą Hockey oraz GKS Tychy i Lozanna HC, które swoje ostatnie mecze fazy zasadniczej rozegrają dopiero w środę).

 

W tej sytuacji awans pewne gry w 1/8 finału jest dziesięć ekip, a kolejne dziesięć drużyn powalczy o pozostałe sześć wolnych miejsc. Kilka zespołów, które pozostają w walce o awans do najlepszej szesnastki, a rozegrały już sześć meczów będzie czekało na szczęśliwe dla nich rozstrzygnięcia w kilku środowych spotkaniach. W tej grupie jest między innymi mistrz Francji – Grenoble, w barwach którego od niedawna występuje reprezentant Polski Kamil Sadłocha oraz niemiecki Pinguins Bremerhaven i dosyć niespodziewanie broniący tytułu zespół ZSC Lions Zurych.

Obrońca tytułu poza burtą?

Mistrzowie Szwajcarii we wtorek zmierzyli się na wyjeździe z prowadzącym w tabeli z kompletem punktów drużyną Ilves Tampere i aby zapewnić sobie awans do 1/8 finału musieli pokonać gospodarzy w regulaminowym czasie gry, dogrywce lub rzutach karnych. Finowie nie okazali się gościnni dla obrońcy tytułu wygrywając pewnie to spotkanie 4:1. W tej sytuacji ZSC Lions muszą teraz liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w innych środowych meczach, aby awansować do 18 finału. W dotychczasowych dziesięciu rozegranych edycjach tylko dwa razy zespół broniący tytułu nie zdołała zapewnić sobie awansu do fazy pucharowej. W sezonie 2018/19, a wiec jeszcze w starej formule rozgrywek z podziałem na grupy – fiński zespół JYP Jyvaskyla, który w poprzednim sezonie wygrał Ligę Mistrzów, zajął w swojej grupie trzecie miejsce, które nie było premiowane awansem do fazy pucharowej. Drugim zespołem, który bronił tytułu i nie awansował do 1/8 finału był inny fiński zespół – Tappary Tampere, który w sezonie 2023/24, już w nowej formule LM, nie zdołał wywalczyć sobie gry w najlepszej szesnastce LM.

 

Warto też dodać, że w trzecim sezonie Ligi Mistrzów, gdy zniesiono podział na grupy i zmniejszając liczbę uczestników z 32 do 24 drużyn, to Ilves Tampre, po wygranej we wtorek 4:1 z SC Lions Zurych, został pierwszym klubem hokejowej Ligi Mistrzów, który zakończył fazę zasadniczą z kompletem osiemnastu punktów. Wiadomo, że w 1/8 finału ich rywalem będzie zespół, który uplasuje się na szesnastym miejscu, a więc ostatnim gwarantującym grę w fazie pucharowej.

 

W środowy wieczór Tyszanie zagrają nie tylko o honor z ekipą Lukko Rauma, ale również o to, aby nie zakończyć rywalizacji w fazie zasadniczej Ligi Mistrzów na ostatnim miejscu w tabeli. W tym momencie podopieczni Pekki Tirkkonena z trzema punkami zajmują przedostatnie, dwudzieste trzecie miejsce, wyprzedzając szwajcarską Lozannę, która także zgromadziła na swoim koncie trzy punkty, a w środę zmierzy się u siebie z czeskim Mountfield Hradec Kralove. 

 

Ostatni rywal GKS-u Tychy w fazie grupowej ma już zapewnioną grę w 1/8 finału. Lukko Rauma gra po raz szósty w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Ekipa z południa Finlandii gra po raz szósty w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Jak na razie za każdym razem zdołali zakwalifikować się do fazy pucharowej, dwukrotnie kończąc zmagania na etapie ćwierćfinału i dwa razy zdołali zakwalifikować się do półfinału. Po raz pierwszy awans do najlepszej czwórki zdołali wywalczyć w sezonie 2015/16, gdy w walkę o finał przegrali z innym fińskim zespołem – Karpat Oulu.

 

Pierwszy mecz w Raumie zakończy się wygraną gości 3:2, a rewanż zakończył się remisem 2:2 i w dwumeczu o jednego gola lepsi byli hokeiści Karpat. Podobnie było w sezonie 2023/24, gdy do finału awansował zespół Geneve-Servette HC strzelając w dwumeczu jednego gola więcej od Lukko Raumy. Pierwszy mecz w Szwajcarii zakończył się wynikiem 2:2, a rewanż w Finlandii wygrali goście 3:2, choć po pierwszej tercji to zespół Lukko prowadził 2:0.

 

Zespół Lukko ma na swoim koncie dwa tytuły mistrza Finlandii zdobyte w 1963 i 2021 roku. Ponadto w krajowych rozgrywkach trzy razy zdobywał srebrne medale i sześciokrotnie kończył zmagania na najniższym stopniu podium. W zeszłym sezonie wygrał rywalizację w sezonie zasadniczym, dzięki czemu zapewnił sobie prawo gry w Lidze Mistrzów. W ćwierćfinale w czterech meczach pokonał Vaasan Sport, ale w półfinale dosyć niespodziewanie przegrał 2-4 w meczach z Saipą Lappeenranta. W meczu o brąz (w fińskiej Liidze rozgrywa się tylko jedno spotkanie o trzecie miejsce) Lukko przegrało u siebie po dogrywce z Ilves Tampere 4:5.

 

Po rozegraniu pięciu meczów Finowie zajmują szóste miejsce z dorobkiem dziesięciu punktów. Złożyły się na to trzy wygrane: z HC Lozanną u siebie 4:1, Eisbaren Berlin 6:2 (na wyjeździe) i w ostatniej kolejce z EV Zug 1:0 na własnym lodowisku po golu strzelonym przez Arttu Valilę w 26. minucie. Do tego zespół z Raumy zdobył punkt w przegranym po rzutach karnych wyjazdowym meczu z Pinguins Bremerhaven 2:3 i zanotował porażkę u siebie w regulaminowym czasie gry z HC Bolzano 3:4. Środowa wygrana w Tychach sprawi, że Lukko awansuje na piąte miejsce w tabeli i w 1/8 finału zmierzy się w dwumeczu z dwunastym zespołem po sezonie zasadniczym.

"Lwy z Zurychu" na przystawkę…

Transmisja środowego meczu GKS Tychy – ZSC Lions Zurych rozpocznie się o 17:50 w Polsacie Sport 2 i online w Polsacie Sport 2. O godz. 17:00 w Polsacie Sport 2 pokażemy powtórkę reportażu "Hokejowe Lwy Henryka Grutha" pokazujący, w jaki sposób Henryk Gruth wraz ze swoimi współpracownikami zbudował potęgę ZSC Lions Zurych. Stworzona przez niego "lwia piramida", w skład której wchodzi kilka klubów, które zajmują się szkoleniem młodzieży i seniorów, ale według planu opracowanego przez naszego szkoleniowca. W zeszłym sezonie wszystkie grupy młodzieżowe klubu z Zurychu wygrały krajowe rozgrywki we wszystkich grupach wiekowych w jakich rywalizowano o medale, a seniorzy triumfowali w rozgrywkach Ligi Mistrzów i obronili mistrzostwo kraju.

Transmisje meczów 6. kolejki Ligi Mistrzów w hokeju na lodzie (14-15 październik):

Środa  (15 październik):

 

17:00 "Hokejowe Lwy Henryka Grutha" w Polsacie Sport 2

17:50 GKS Tychy – Lukko Rauma w Polsacie Sport 2 i online w Polsat Box Go

20:10  RB Salzburg – Eisbaren Berlin w Polsacie Sport Premium 1 i online w Polsat Box Go

 

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie