Ogromna tragedia. Nie żyje 20-letni pięściarz. Obronił rodzinę przed atakiem maczetą
Dramatyczne wieści napłynęły zza oceanu. Zagraniczne media poinformowały, że zmarł Josue David Hernandez. 20-letni zawodnik sportów walki został dźgnięty nożem podczas próby obrony swojego rodzeństwa przed napadem.

Do tragedii doszło w domu pięściarza w Mexico City. Hernandez stanął w obronie czterech sióstr i chciał je uchronić przed uderzeniem maczetą. Niestety, został raniony nożem. Na miejsce przyjechali ratownicy, ale na pomoc było już zbyt późno.
ZOBACZ TAKŻE: Ogromna tragedia. Nie żyje mistrz WWE
Według nieoficjalnych informacji, sprawca wypadku nie został schwytany. Doniesienia lokalnych mediów wskazują na fakt, że zbrodni mógł dokonać ktoś z rodziny 20-latka.
Śmierć sportowca potwierdził jego trener, Titan Rodriguez.
"Obudziłem się i usłyszałem druzgocącą i rozdzierającą serce wiadomość, że już Cię nie ma. Mój przyjacielu, mój bracie, mój partnerze do biegania. Tyle marzeń do spełnienia. Tyle rozmów i całe zaufanie, którym się obdarzyliśmy, by osiągnąć wszystko. Część mojego serca jest z tobą" - napisał mężczyzna w mediach społecznościowych.
Hernandez był pięściarzem. Przygotowywał się do swojej pierwszej zawodowej walki. W przeszłości osiągał wiele sukcesów amatorskich na mistrzostwach kraju.
Przejdź na Polsatsport.pl
