Młody talent pobije rekord PKO BP Ekstraklasy? Ogromne pieniądze na stole!
Oskar Pietuszewski jest coraz poważniej łączony z FC Porto, które - wedle doniesień mediów - ma wydać na polskiego piłkarza nawet ponad 10 milionów euro. Czy utalentowany zawodnik Jagiellonii Białystok pobije rekord PKO BP Ekstraklasy i jak wyglądają kulisy tego transferu?

Przed świętami w prasie pojawiły się informacje zgodnie z którymi FC Porto zamierza powalczyć o Pietuszewskiego już podczas zimowego okienka transferowego. I choć pierwotnie nie było mowy o odejściu przed zakończeniem sezonu, to teraz sytuacja wygląda nieco inaczej. Dziennikarze piszą, że zarząd FC Porto rozważa jeszcze kwestie kontraktowe m.in. kwoty od kolejnego transferu czy premii za wyniki. Czy Jagiellonia ma w tym przypadku spore pole do negocjacji?
ZOBACZ TAKŻE: Oskar Pietuszewski, nastolatek za 10 milionów euro. Lub więcej?
- Wydaje mi się, że nie ma dzisiaj w Polsce, który odrzuciłby ofertę za 10 milionów euro. Rozmawiałem kilka miesięcy temu z Łukaszem Masłowskim i zadając pytanie czy Oskar Pietuszewski jest w stanie pobić rekord PKO BP Ekstraklasy, dyrektor sportowy odpowiedział dość wymijająco, ale braliśmy pod uwagę różne czynniki. Jednym z nich jest historia sprzedażowa Jagiellonii Białystok. To klub, który od wielu lat ma rekord na tym samym poziomie i jest to bodaj Patryk Klimala i dzisiaj przebicie tego rekordu jest obowiązkiem. Czy to będzie dwukrotne przebicie? Trudno przewidzieć czy Jagiellonia jest w stanie o tyle wartość tego transferu przebić. Patrząc na Ernesta Muciego w Legii, poprzednim rekordem był Radosław Majecki, za którego Monaco zapłaciło 7 milionów euro. Z 7 milionów do 10 jest już dość blisko - powiedział Paweł Gołaszewski w "Polsat Futbol Cast".
Zdaniem Przemysława Iwańczyka odejście Pietuszewskiego do Porto stanowiłoby korzyść dla każdej ze stron, także dla samego zawodnika.
- Mam wrażenie, że to "deal", który może wyjść każdemu na dobre. Piłkarzowi, który będzie miał nieprawdopodobną trampolinę. Potencjalnie nie zatrzyma to jego drogi biorąc pod uwagę to jak wygląda eksploatacja zawodników w Porto. Wszystko się tam zgadza. Są Polacy obok, który odgrywają gigantyczną rolę w życiu klubu - dodał Przemysław Iwańczyk.
Transfer Pietuszewskiego byłby dla Jagiellonii ogromnym zastrzykiem finansowym. Jak podkreśla Gołaszewski, mowa nawet o kwocie wynoszącej roczny budżet polskiego klubu.
- Dziś nie ma klubu, który odrzuci ofertę na takim poziomie. W grę wchodzą gigantyczne pieniądze. Dziś 10 milionów euro to jest w zasadzie roczny budżet Jagiellonii - podsumował Gołaszewski.
Cała rozmowa z "Polsat Futbol Cast" w materiale wideo.



