Szczere słowa Hurkacza. Tego nie spodziewał się nawet on sam
Hubert Hurkacz ma za sobą dwa kapitalne mecze w ramach turnieju United Cup w Australii. Polak pokonał najpierw Alexandra Zvereva, a następnie Tallona Griekspoora, imponując świetną formą. Nie widać po nim nawet śladu kontuzji, która wyeliminowała go z gry na ponad pół roku! Z tego powodu nawet sam zainteresowany jest zaskoczony swoją postawą.


Hubert Hurkacz: Jestem pozytywnie zaskoczony moją grą

Hubert Hurkacz - Tallon Griekspoor. Skrót meczu

Hubert Hurkacz - Alexander Zverev. Skrót meczu
Hurkacz znalazł się w kadrze reprezentacji Polski na tegoroczny United Cup, ale jego dyspozycja była wielką niewiadomą. Tym bardziej, że rywale należą do absolutnej czołówki światowej. Już w pierwszym pojedynku rywalem wrocławianina był Zverev, który w rankingu ATP zajmuje trzecie miejsce.
Tymczasem polski singlista zaprezentował się tak, jakby wcale nie pauzował. Niemiec został pokonany w dwóch setach, podobnie jak Griekspoor z Holandii. Postawa Hurkacza walnie przyczyniła się do tego, że Polska w pewnym stylu awansowała do ćwierćfinału.
- Dziękuję wszystkim za wsparcie, ponieważ jest to odczuwalne. Nie wiedziałem, czego się spodziewać po tych pierwszych meczach po powrocie. Dużo trenowałem, ale trenowanie a granie to jest zupełnie inna para kaloszy. Jestem pozytywnie zaskoczony, jak moja gra obecnie wygląda. Po długiej przerwie jesteś przede wszystkim podekscytowany powrotem na kort, natomiast byłem dobrej myśli i pozytywnie nastawiony i być może tego zdenerwowania po mnie nie widać - podkreślił Hurkacz.
Przed Hurkaczem oraz Igą Świątek, Katarzyną Kawą i Janem Zielińskim kolejne wyzwania na United Cup.
- Wiadomo, że gramy teraz przeciwko Australijczykom u nich i to będzie wyzwanie, ale nie mogę się tego doczekać. Zapowiada się bardzo ciekawa rywalizacja - rzekł półfinalista Wimbledonu z 2021 roku.

Rozmowa z Hubertem Hurkaczem w załączonym materiale wideo.
Przejdź na Polsatsport.plUnited Cup: kto zagra w półfinale?

