Polacy walczą o półfinał, a Sabalenka już w finale. Wystarczyły dwa gemy
W momencie, gdy reprezentacja Polski czeka na rozstrzygnięcie ćwierćfinałowej rywalizacji ze Stanami Zjednoczonymi na United Cup, równolegle w Australii toczą się zmagania w Brisbane. W nich świetnie radzi sobie Aryna Sabalenka, która w nocy z piątku na sobotę awansowała do finału turnieju WTA. Potrzebowała do tego zaledwie dwóch przełamań.

Sabalenka broni tytułu wywalczonego w Brisbane i został jej już tylko jeden krok, aby ten cel zrealizować. Po zwycięstwach z Cristiną Bucsą, Soraną Cristeą i Madison Keys, nadszedł czas na pojedynek z Karoliną Muchovą. Będąca na 20. miejscu w rankingu WTA czeska singlistka to jedna z nielicznych zawodniczek, która przed tym spotkaniem miała korzystny bilans (trzech wygranych i porażki) starć przeciwko Białorusince.
Nie udało się go jednak poprawić, bo Sabalenka była tym razem bezbłędna. Liderka rankingu WTA ani razu nie dała się przełamać, podczas gdy Muchova raz przegrała gema przy swoim serwisie w pierwszym, a następnie w drugim secie. To wystarczyło. Sabalenka skrzętnie to wykorzystała i wygrała 6:3, 6:4.
W wielkim finale Białorusinka zagra z triumfatorką drugiego półfinału. Będzie nią Jessica Pegula lub Marta Kostjuk.
Aryna Sabalenka - Karolina Muchova 2:0 (6:3, 6:4)
Przejdź na Polsatsport.pl
