Tak Zwolińska podsumowała zwycięstwo. Ma teraz jasny cel
Klaudia Zwolińska zabrała głos po zwycięstwie w Plebiscycie "Przeglądu Sportowego na najlepszego sportowca 2025 roku. - Brzmi to niesamowicie. Jest to wielki krok dla mnie, dla mojej dyscypliny - oznajmiła w rozmowie z Polsatem Sport.

- To symbol dla dyscyplin, które są brzydko nazywane "niszowymi", że jest to możliwe. Ale to nie jest za darmo. Bardzo ciężko na to pracowałam, ostatnie dwa miesiące były naprawdę trudne - przyznała.
ZOBACZ TAKŻE: Klaudia Zwolińska sportowcem 2025 roku. Oto, jak ocenia swoją dyscyplinę
Zwolińska sięgnęła w poprzednim roku po dwa złote i jeden brązowy medal podczas mistrzostw świata. Rok wcześniej, po zdobyciu srebrnego medalu na igrzyskach olimpijskich, zaczęto mówić o niej coraz więcej.
- Wiedziałam, że "mamy papiery" na pierwszą trójkę, ale zastanawiałam się, jak mogę przekazać kibicom (informacje o osiągniętych sukcesach - red.), bo wielu o tym nie wiedziało. Nie mamy takiej siły przebicia - stwierdziła. I dodała: - Wszystko trzeba było budować od zera, czułam się, jakbym miała jakąś kampanię.
27-latka wyprzedziła w głosowaniu m.in. Igę Świątek, Wilfredo Leona czy Bartosza Zmarzlika. - Walczyłam z ikonami polskiego sportu, ja ich traktuję jak superbohaterów - przekazała.
- Ta nagroda to docenienie kajaków, na które zawsze można było liczyć. Będziemy teraz świętować, ale równocześnie pracować, bo jesteśmy na fali i to wykorzystamy - podsumowała, dodając, że jej głównym celem sportowym jest teraz sukces na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles.



