Liga Mistrzów w hokeju na lodzie: Plan transmisji pierwszych meczów 1/2 finału
Czas na decydujące mecze w hokejowej Lidze Mistrzów. We wtorek zostaną rozegrane pierwsze mecze półfinałowe. W tym sezonie w najlepszej czwórce znalazły się wszystkie trzy szwedzkie kluby, a grono półfinalistów uzupełnia szwajcarskie EV Zug.

– Włożyliśmy dużo wysiłku w tę kampanię Ligi Mistrzów, ponieważ naszym głównym celem jest awans do finału i zdobycie tego trofeum – zapewnia przed meczem z Luleą Hockey trener Szwajcarów, Michael Liniger. W drugiej parze Brynäs IF podejmie Frölundę. Transmisje obu meczów na sportowych antenach Polsatu.
We wcześniejszych dziesięciu edycjach Champions Hockey League (CHL) tylko dwa razy do półfinału zakwalifikowały się trzy drużyny z jednego kraju i w obu przypadkach były to szwedzkie kluby. Najpierw w sezonie 2014/15 były to ekipy Luleå Hockey, Frölundy Göteborg i Skellefteå AIK (wówczas rozgrywki wygrała Luleå, która w finale pokonała Frölundę 4:2). W rozgrywkach 2019/20 w najlepszej czwórce znalazły się ponownie ekipy Luleå i Frölundy, a trzecim zespołem był Djurgårdens Sztokholm (w fazie grupowej rywalizował wówczas z GKS-em Tychy). Stawkę półfinalistów uzupełnił Mountfield Hradec Králové, który w finale, grając przed własną publicznością, przegrał z Frölundą 1:3.
W tym sezonie o awans do finału powalczą ekipy Luleå, Frölundy i Brynäs, a honoru Europy w starciu ze szwedzkimi klubami bronić będzie EV Zug. Warto dodać, że na tym etapie rozgrywek znalazły się dwa z sześciu klubów, z którymi w fazie zasadniczej rywalizował na własnym lodowisku mistrz Polski – GKS Tychy. Zarówno Frölunda Göteborg, jak i Luleå Hockey nie trafiły na siebie w półfinale, więc niewykluczone, że obie ekipy zmierzą się ze sobą w decydującym meczu, tak jak to miało miejsce w sezonie 2014/15.
Wojna szwedzka!
W pierwszym półfinale dojdzie do starcia dwóch szwedzkich ekip – Brynäs IF podejmie Frölundę Göteborg. Dla ekipy z Gävle jest to dopiero drugi występ w rozgrywkach Ligi Mistrzów. W swoim premierowym starcie w CHL w sezonie 2017/18 zespół Brynäs IF w walce o awans do półfinału zmierzył się z Oceláři Trzyniec. Pierwszy mecz na Werk Arenie zakończył się wygraną „Stalowników” 3:1, choć po dwóch tercjach prowadzili Szwedzi po bramce zdobytej przez Andrew Millera. W ostatniej odsłonie gospodarze strzelili trzy gole, a wynik meczu ustalił reprezentant Polski Aron Chmielewski. Rewanż w Gavlerinken Arenie w Szwecji również wygrali Czesi 5:3 i to oni awansowali do półfinału.
W tej edycji CHL zespół Brynäs IF po raz pierwszy awansował do najlepszej czwórki, w ćwierćfinale pokonując w dwumeczu KalPę Kuopio 8:3. O losach tej rywalizacji zadecydowało pierwsze spotkanie rozegrane w Szwecji, które wygrali gospodarze 5:1. Trudniejszą przeprawę w walce o awans do półfinału miała Frölunda, która po zaciętej rywalizacji pokonała w dwumeczu niemiecki ERC Ingolstadt 5:3.
W składzie gospodarzy zabraknie kontuzjowanego obrońcy Christiana Djoosa, a w ekipie „Indian” nie zagra napastnik Gustav Rydahl. Dla Frölundy jest to dziewiąty start w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Z wyjątkiem sezonu 2017/2018 zespół z Göteborga zawsze kwalifikował się do półfinału. To fantastyczny wynik, który jest tym bardziej imponujący, że Frölunda czterokrotnie wygrała te rozgrywki – w latach 2016, 2017, 2019 i 2020, a w 2015 roku przegrała finał z Luleå.
Na mecz z Brynäs do kadry Frölundy powinni dołączyć Szwed Ivar Stenberg i Fin Max Westergård, którzy uczestniczyli w zakończonych niedawno MŚ Elity do lat 20, gdzie Stenberg wraz z kolegami z reprezentacji Szwecji wywalczył złoty medal. Obaj mieli problemy z lotem powrotnym, więc na mecz do Gävle ostatecznie pojechali autokarem. – Na szczęście już wylądowali i mam nadzieję, że teraz nie będzie już żadnych zawirowań. Oba półfinały będą dla nas ważnymi meczami, bo to będzie dla nas szansa, by pokazać się w Europie z jak najlepszej strony – mówił przed meczem trener Frölundy Robert Ohlsson.
W ostatniej kolejce Frölunda pokonała Leksands 6:4 i był to wyjątkowy mecz dla Nicklasa Lasu, który jako drugi zawodnik w historii klubu z Göteborga rozegrał 1000 meczów w ekipie „Indian” (pierwszym był jego były kolega z drużyny – Joel Lundqvist). Do tej statystyki nie zostały mu wliczone cztery mecze w Pucharze Spenglera w 2023 roku. Lasu w barwach Frölundy (z przerwą na dwa lata gry w fińskim Kärpät Oulu) strzelił 116 goli i zaliczył 181 asyst. 36-letni napastnik był również członkiem drużyny, która w 2016 roku zdobyła dla Frölundy czwarty w historii klubu tytuł mistrza Szwecji, a także z ekipą z Göteborga świętował trzy z czterech wygranych zmagań w Lidze Mistrzów – w 2016, 2017 i 2020 roku.
Helweci chcą odeprzeć szwedzki atak!
W drugiej parze półfinałowej EV Zug zagra z aktualnym mistrzem Szwecji – Luleå Hockey. Warto dodać, że obie ekipy spotkały się ze sobą w pierwszej kolejce obecnego sezonu. W Coop Norrbotten Arenie na północy Szwecji górą byli gracze EV Zug, którzy wygrali to starcie po dogrywce 3:2, a złotego gola strzelił Lukas Bengtsson.
W ćwierćfinale Szwajcarzy wyeliminowali zespół Lukko Rauma, choć pierwsze starcie na wyjeździe wygrał zespół z Finlandii 3:1. Rewanż w OYM Hall wygrał EV Zug 3:0, a wszystkie bramki padły w drugiej tercji. Dwa razy na listę strzelców wpisał się Gregory Hofmann, a jedno trafienie dołożył Tomáš Tatar. – Włożyliśmy dużo wysiłku w dobrą grę w Lidze Mistrzów, ponieważ naszym jasnym celem jest dotarcie do finału i wygranie tej rywalizacji. Dla zawodników te mecze to miła odmiana i nowa pozycja startowa w rozgrywkach na wysokim poziomie – podkreśla trener EV Zug Michael Liniger. Luleå w walce o awans do najlepszej czwórki wyeliminowała niepokonany w tej edycji Champions Hockey League zespół Ilves Tampere. Szwedzi pierwsze spotkanie wygrali u siebie 3:2, a w rewanżu triumfowali na wyjeździe 3:0.
Dla EV Zug to dziewiąty sezon w Lidze Mistrzów i jak dotąd największym osiągnięciem szwajcarskiego zespołu był awans do półfinału w sezonie 2022/23, gdy w decydującym dwumeczu o awans do wielkiego finału przegrali z Tapparą Tampere 2:5 (pierwsze starcie na wyjeździe wygrali Finowie 2:0, a rewanż 3:2, choć w trzeciej tercji prowadzili Szwajcarzy 2:0). W tamtym sezonie rozgrywki CHL wygrała Tappara, która w finale pokonała Luleå Hockey 3:2. Zespół z północy Szwecji jest aktualnym mistrzem kraju i pierwszym zwycięzcą Ligi Mistrzów (sezon 2014/15). W sezonie 2019/20 Luleå ponownie grała w półfinale CHL, a trzy lata później przegrała we wspomnianym finale z Tapparą.
W przeciwieństwie do Ligi Mistrzów obie ekipy w krajowych rozgrywkach ligowych spisują się zdecydowanie poniżej oczekiwań. EV Zug zajmuje dopiero ósme miejsce w lidze szwajcarskiej. EVZ wciąż czeka na swoje pierwsze zwycięstwo w 2026 roku. Zupełnie inna pozycja wyjściowa w rozgrywkach CHL może jednak stanowić dobrą podstawę do wyeliminowania Luleå. Jest jednak jasne, że strzelenie goli przeciwko niezwykle solidnej w obronie Luleå nie będzie łatwym zadaniem. – Jak to zwykle bywa w szwedzkich drużynach, Luleå ma duże umiejętności. Grają bardzo zorganizowaną defensywą, musimy być cierpliwi i nie stracić głowy. Dla mnie mecze w Lidze Mistrzów są zawsze bardzo ekscytujące – uważa obrońca EVZ Tobias Geisser.
Luleå wygrała dwa ostatnie mecze w lidze SHL na wyjeździe z prowadzącą Frölundą (2:1) oraz z zajmującą trzecie miejsce ekipą Rögle Ängelholm (2:1 po dogrywce) i w tabeli awansowała na piąte miejsce. Podopieczni Thomasa Berglunda w dobrych nastrojach udali się w niedzielę w podróż do Szwajcarii. Szwedzi trenowali na lodowisku treningowym EVZ, ponieważ główna hala OYM była zamknięta – przygotowywano lód na wtorkowe starcie.
To będzie wyjątkowy mecz dla Briana O’Neilla, aktualnie najskuteczniejszego strzelca i najlepiej punktującego zawodnika nie tylko Luleå, ale i całych rozgrywek Ligi Mistrzów (w obecnych rozgrywkach strzelił 9 goli i zanotował 18 asyst). Amerykanin reprezentował barwy EV Zug w latach 2022–2024, zdobywając 68 punktów w 92 meczach. To właśnie jego świetna gra dla EVZ w sezonie 2022/23 zaprowadziła Szwajcarów do półfinału CHL. W 12 meczach strzelił 6 goli i dołożył 11 asyst, dzięki czemu został najskuteczniejszym strzelcem Ligi Mistrzów tamtego sezonu. – Nigdy tak naprawdę nie mogłem pożegnać się z kibicami EVZ. Naprawdę doceniam ich wspaniałe wsparcie przez te dwa lata mojej gry w ekipie EV Zug. To był wspaniały czas dla mnie i mojej rodziny – mówił przed tym meczem Brian O’Neill.
– Mecze Ligi Mistrzów to dla mnie zawsze coś wyjątkowego. Inni przeciwnicy, nowe kultury hokejowe, najlepsze drużyny z całej Europy. Teraz przyjadą do nas mistrzowie Szwecji, co zapowiada się jako niezwykle emocjonujące spotkanie – podkreśla bramkarz EVZ Leonardo Genoni.
Warto dodać, że dwie ostatnie edycje Ligi Mistrzów wygrywały kluby szwajcarskie. W 2024 roku triumfował zespół Genève-Servette HC, a w zeszłym sezonie zwyciężyli hokeiści ZSC Lions Zurych. Teraz przed szansą wygrania tych rozgrywek stanie zespół EV Zug. – Razem możemy osiągnąć coś wielkiego, naprawdę chcemy dotrzeć do finału. To zupełnie inna rywalizacja, możemy podejść do meczu z czystym umysłem – ocenia szanse na awans do finału napastnik EV Zug Grégory Hofmann.
Kto gospodarzem finału?
Finał LM zostanie rozegrany 3 marca 2026 roku na lodowisku jednego z dwóch uczestników decydującego starcia. W tym momencie szanse na zostanie gospodarzem finału tej edycji CHL mają wszystkie cztery zespoły. O wyborze gospodarza zadecyduje łączny bilans punktowy zdobyty w całym sezonie – zarówno w fazie zasadniczej, jak i pucharowej. Punkty zdobyte przez każdą drużynę zostaną zsumowane, a finalista z wyższym rankingiem otrzyma prawo do organizacji tego spotkania.
Każdy z czterech półfinalistów rozegrał w tej edycji LM po dziesięć meczów i przed meczami półfinałowymi liderem tej klasyfikacji jest Frölunda (22 pkt.), przed Luleå (19 pkt.), Brynäs IF (18 pkt.) i EV Zug (14 pkt.). Nawet EV Zug ma matematyczne szanse na zorganizowanie finału, pod warunkiem wyeliminowania Luleå w dwóch wygranych meczach w regulaminowym czasie gry, a jednocześnie w drugiej parze Brynäs wejdzie do finału po dwóch remisach z Frölundą i wygraniu rywalizacji w dogrywce lub rzutach karnych. Władze Champions Hockey League oficjalnie potwierdzą gospodarza finału LM sezonu 2025/26 po zakończeniu rywalizacji półfinałowej.
Zasady bez zmian…
Do finału awansuje zespół, który w dwumeczu będzie miał lepszy bilans od przeciwnika. Od fazy pucharowej obowiązuje zasada, że mecze 1/8 finału, ćwierćfinały i półfinały rozgrywane są w formacie dwóch spotkań (mecz i rewanż). Jeżeli pierwsza konfrontacja zakończy się remisem, wówczas nie ma dogrywki ani rzutów karnych. O tym, kto awansuje dalej, decyduje łączny bilans dwóch spotkań. Jeżeli jest on remisowy (nie obowiązuje zasada bramek zdobytych na wyjeździe), sędziowie zarządzają dziesięciominutową dogrywkę do momentu strzelenia „złotego” gola, a każdy zespół gra w trzyosobowych formacjach. Jeżeli w dogrywce żadna z drużyn nie zdobędzie zwycięskiej bramki.
Plan transmisji pierwszych meczów półfinałowych Ligi Mistrzów w hokeju na lodzie (oba rewanże we wtorek 20 stycznia):
Wtorek (13 styczeń):
Brynas IF – Frolunda Goteborg o 18:50 w Polsacie Sport Extra 3 i online w Polsat Box Go
EV Zug – Lulea Hockey o 19:35 w Polsacie Sport Premium 1 i online w Polsat Box Go
Przejdź na Polsatsport.pl