Nie żyje polski piłkarz. 35-latek padł ofiarą brutalnego przestępstwa
W wieku zaledwie 35 lat zginął Jakub Hajduk, były zawodnik świętokrzyskich klubów piłkarskich. Jak przekazała rodzina, mężczyzna padł ofiarą brutalnego przestępstwa. Do tragedii doszło na terenie Szwajcarii.

- Zmarł Jakub Hajduk
- Hajduk grał w takich klubach jak Wierna Małogoszcz czy Neptun Końskie
- W sezonie 2009/10 był najskuteczniejszym strzelcem Wiernej Małogoszcz w trzeciej lidze
- Po karierze piłkarskiej wyjechał do Szwajcarii
- Jego matka poinformowała o jego śmierci w wyniku brutalnego przestępstwa
- Koledzy z boiska wspominają go jako wesołą, pomocną i waleczną osobę
Hajduk przez lata był rozpoznawalną postacią na boiskach niższych klas rozgrywkowych. Kibice kojarzyli go z gry w takich klubach jak Wierna Małogoszcz, Neptun Końskie, Partyzant Radoszyce czy Sokół Górnik Rykoszyn. W sezonie 2009/10, podczas gdy reprezentował barwy Wiernej, wywalczył nawet miano najskuteczniejszego strzelca drużyny na poziomie trzeciej ligi.
ZOBACZ TAKŻE: Żałoba w Chelsea. Nie żyje legenda klubu
Po zakończeniu piłkarskiej kariery 35-latek zdecydował się na wyjazd do Szwajcarii. Niestety, emigracja zakończyła się najgorszym możliwym scenariuszem. Matka byłego zawodnika w poruszającym wpisie poinformowała, że jej syn padł ofiarą brutalnego przestępstwa. Obecnie nie są jednak znane szczegółowe okoliczności śmierci.
- Jestem w szoku, trudno pogodzić się z tym, co się stało - przyznał Paweł Wijas, jeden z jego byłych szkoleniowców.
Z kolei Paweł Bień, który również przez długi czas bronił kolorów ekipy z Małogoszcza, wspomina Hajduka jako człowieka wesołego i zawsze chętnego do pomocy. Określił go także mianem pozytywnej osoby, walecznej i z charakterem.
Przejdź na Polsatsport.pl
