Pierwszego seta grali ponad dwie godziny. Ten siatkarski mecz przejdzie do historii
Siatkarze Mogi Volei pokonali Blumenau 3:2 w meczu 6. kolejki brazylijskiej Superligi B. Spotkanie przejdzie do historii jako jedno z... najdłuższych w tamtejszych rozgrywkach.

Jak podaje Globo TV, sam pierwszy set tego starcia, wygrany przez gospodarzy 26:24, trwał ponad dwie godziny! Tak długa rywalizacja wynikała jednak nie tylko z zaciętej gry. Tuż przed meczem nad Mogi das Cruzes, dystryktem w Sao Paulo, przeszła ogromna burza, a naporu wody nie wytrzymał w pewnym momencie dach hali Ginasio do Centro Universitario Braz Cubas, który zaczął przeciekać.
ZOBACZ TAKŻE: Siatkarscy wicemistrzowie świata boją się Polaków? Takie słowa o kadrze Grbicia!
Oficjele zastanawiali się nawet, czy nie przełożyć spotkania na inny termin, ale ostatecznie uznano, że po wyczyszczeniu parkietu gra będzie kontynuowana. Po kilkunastu minutach sytuacja się jednak powtórzyła, a zawodników znów czekała przymusowa przerwa.
Na szczęście dla graczy obu drużyn i zgromadzonych w hali kibiców nawałnica w końcu ustała i starcie można było dokończyć w normalnych warunkach. Mecz był jednak na tyle zacięty, że Mogi Volei wygrało dopiero po tie-breaku, kończąc wynikiem 3:2 (26:24, 22:25, 22:25, 25:18 i 15:12) dopiero po czterech godzinach i pięciu minutach! Pierwszy serwis był o 19.30, zaś decydujący punkt gospodarze zdobyli o 23.35.
Dla porównania, absolutnym rekordem w historii PlusLigi jest mecz fazy zasadniczej sezonu 2008/2009 między PGE Skrą Bełchatów i Indykpolem AZS Olsztyn. Spotkanie od początku trzymało w napięciu i skończyło się w pięciu setach. Trwało dokładnie 3 godziny i 57 minut.
Przejdź na Polsatsport.pl
