Katastrofa w Realu Madryt. Hiszpanie grzmią po kompromitacji w Pucharze Króla
Ostatnie dni są fatalne dla Realu Madryt. Najpierw odnieśli porażkę z FC Barceloną w finale Superpucharu Hiszpanii (2:3), po której pracę stracił trener Xabi Alonso. Następnie skompromitowali się odpadając z Pucharu Króla z pierwszoligowym Albacete (2:3). Hiszpańskie media nie przebierają w słowach po fatalnych wyczynach "Królewskich".

Real Madryt przeżywa jeden z najgorszych momentów w ostatnich latach. Po porażce w finale Superpucharu Hiszpanii z Barceloną pracę stracił Xabi Alonso. Zastąpił go dotychczasowy trener drużyny młodzieżowej „Królewskich” Alvaro Arbeloa. Przed byłym obrońcą stanęło największe wyzwanie w karierze szkoleniowca.
ZOBACZ TAKŻE: Nowy-stary piłkarz Barcelony. Głośny powrót stał się faktem
Debiut przypadł na pucharowy mecz z pierwszoligowym Albacete. Mecz, który, nawet pomimo kłopotów, Real miał obowiązek wygrać przyniósł sensacyjne rozstrzygnięcie. Pierwszoligowiec ograł "Królewskich" 3:2 i awansował do następnej rundy Pucharu Króla. Porażkę oceniły hiszpańskie media, które krytycznie podchodzą do aktualnej formy wicemistrza Hiszpanii.
"Marca" w swojej ocenie zauważa, że oprócz rozczarowującego debiutu Alvaro Arbeloi za ostatnie wyniki należy obwiniać zawodników, którym brakuje motywacji. Dziennikarze gazety zauważają, że trenerzy nie mają nic wspólnego z aktualną formą "Los Blancos". W podsumowaniu pada stwierdzenie o "niekontrolowanym upadku Realu".
Katastrofą określa start Alvaro Arbeloi dziennik "AS". Gazeta dodaje, że porażka z Albacete to "kataklizm, który zostaje w historii" i fatalny początek nowej ery. Krytykowany za to spotkanie był sam Arbeloa, który, zdaniem dziennika, przesadził z rotacją, a rezerwowi i wychowankowie nie byli w stanie pomóc drużynie odmienić losów meczu.
W jeszcze mocniejsze tony uderzył "Sport". Oprócz kompromitacji, gazeta określiła przegraną "monumentalnym blamażem". Padły również mocne słowa, w tym określenie "totalna katastrofa", a także stwierdzenia będące "dowodem, że nikt nie trzyma kierownicy" oraz że "Real został wymazany z mapy przez zespół z Segunda Division". Ocenę pomeczową zakończono stwierdzeniem, że ówczesny wieczór obnażył wszystkie problemy drużyny i pokazał, że zmiana na ławce trenerskiej nie dała zupełnie nic.
"Mundo Deportivo" pisze o tym, że porażka z Albacete jest traktowana na równi z przegranym finałem z Barceloną. Gazeta dodaje, że w ciągu czterech dni "Królewscy" stracili szanse na dwa trofea, co jest bolesnym ciosem dla klubu. Przed Realem zostaje już tylko walka o ligę oraz Champions League, żeby ratować sezon.
Szansę na odbudowę drużyna Alvaro Arbeloi będzie mieć 17 stycznia. Wtedy to Real zagra u siebie z Levante w ramach dwudziestej kolejki hiszpańskiej La Ligi.
Przejdź na Polsatsport.pl
