Druga porażka na ME 2026. Polacy definitywnie stracili szanse na awans z grupy

Polska przegrała z Islandią 23:31 w swoim drugim meczu mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych 2026. To już druga porażka Biało-Czerwonych w tym turnieju. Węgrzy w wieczornym spotkaniu pokonali Włochów 32:26, przez co podopieczni Joty Gonzaleza stracili szanse na awans z grupy.

Dwóch piłkarzy ręcznych w czerwonych strojach reprezentacji Polski, jeden z nich rozmawia z trenerem w czerwonej bluzie.
fot: PAP
Michał Daszek (po lewej), Maciej Gębala (w środku) oraz Jota Gonzalez (po prawej)

Pierwszą połowę Polacy przegrali 10:13, choć było w niej dużo więcej pozytywów niż w całym meczu z Węgrami. W defensywie Biało-Czerwoni prezentowali się naprawdę solidnie. Na szczególne wyróżnienie zasługują trzy postacie: Miłosz Wałach, który znów rozgrywał wspaniałe zawody w bramce, a także imponował skutecznością interwencji, oraz bracia Gębala. Zarówno Tomasz, jak i Maciej grali bardzo twardo, ale zgodnie z przepisami, co sprawiało mnóstwo problemów ofensywie rywali.

 

ZOBACZ TAKŻE: Polska - Włochy. Kiedy mecz piłkarzy ręcznych w ME?

 

W ataku również było nieźle. Bardzo dobrze punktował Michał Olejniczak, a podopieczni trenera Gonzaleza ograniczyli liczbę strat w porównaniu do pierwszego meczu na ME. Niestety, w rozegraniu wciąż brakowało organizacji. Wiele akcji kończono dopiero na granicy gry pasywnej, co zmuszało do oddawania nieprzygotowanych rzutów i skutkowało słabszą celnością. Islandczycy także nie ustrzegli się błędów, ale mimo to zdołali utrzymać prowadzenie. Duża w tym zasługa ich bramkarza - między słupkami świetnie spisywał się były zawodnik Orlen Wisły Płock, Viktor Hallgrimsson.

 

Po przerwie Biało-Czerwoni spuścili z tonu, podczas gdy rywale wyraźnie podkręcili tempo. W efekcie, po zaledwie siedmiu minutach drugiej odsłony, przewaga Islandczyków się podwoiła (19:13). Polacy popełniali proste błędy i byli źle zorganizowani w ataku. Nieskuteczność oraz chaos w ich grze były wodą na młyn dla podopiecznych Snorriego Gudjonssona. Brązowi medaliści ME z 2010 roku bezlitośnie wykorzystywali wszystkie "prezenty", jakie serwowała im nasza kadra. W porównaniu do pierwszej połowy, była to zmiana o 180 stopni.

 

Islandczycy konsekwentnie powiększali przewagę i pewnie dążyli do zwycięstwa, podczas gdy podopiecznym trenera Gonzaleza konstruowanie akcji i zdobywanie bramek przychodziło z ogromnym trudem. Ostatecznie nasi rywale triumfowali wynikiem 23:31.

 

MVP spotkania został Omar Ingi Magnusson.

 

Dla Polski to druga porażka w grupie F mistrzostw Europy 2026. Węgrzy w wieczornym spotkaniu pokonali Włochów 32:26, co sprawiło, że Polacy stracili nawet matematyczne szanse na awans do kolejnej fazy turnieju. Do kolejnej rundy przechodzą tylko dwa najlepsze zespoły z każdej grupy. Przypomnijmy, że w pierwszym meczu Polacy ulegli Węgrom 21:29.

 

ME piłkarzy ręcznych. Polska - Islandia. Wynik meczu. Kto wygrał?

Polska - Islandia 23:31 (10:13)

 

Polska: Miłosz Wałach, Jakub Skrzyniarz - Michał Daszek 1, Piotr Jędraszczyk, Michał Olejniczak 5, Ariel Pietrasik, Andrzej Widomski 1, Arkadiusz Moryto 2, Piotr Jarosiewicz 4, Marek Marciniak 2, Maciej Gębala 3, Paweł Paterek 2, Dawid Dawydzik 1, Sebastian Kaczor, Mikołaj Czapliński 2, Tomasz Gębala.

 

Islandia: Bjoergvin Gustavsson, Viktor Hallgrimsson - Odinn Rikhardsson 1, Janus Smarason 1, Viggo Kristjansson 3, Bjark Elisson, Elvar Jonsson 2, Gisli Kristjansson 2, Ymir Gislason, Omar Magnusson 5, Ellidi Vidarsson 5, Orri Thorkelsson 6, Arnar Arnarsson 1, Teitur Einarsson, Haukur Thrastarsson 5, Andri Runarsson.

 

Karne minuty: Polska - 2, Islandia - 6. Sędziowali: Marko Boricic, Dejan Markovic (Serbia).

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie