Mecz Polki znów przerwany. Trzeba było opuścić kort

Jakub ŻelepieńTenis

W środowe przedpołudnie rozpoczął się mecz drugiej rundy Australian Open pomiędzy Magdaleną Fręch a Jasmine Paolini. Już w pierwszym secie został on jednak przerwany. Obie zawodniczki opuściły kort. Następnie, gdy warunki na to pozwoliły, wznowiły grę, ale jak się okazało - nie na długo.

Tenisistka trzyma rakietę i gestykuluje prawą ręką.
fot. AFP
Mecz Polki przerwany. Trzeba było opuścić kort

Polka w pierwszej rundzie imprezy w Australii wygrała ze Słowenką Veroniką Erjavec. Fręch w całym spotkaniu oddała rywalce zaledwie dwa gemy (6:1, 6:1). Po godzinie i trzech minutach zameldowała się w drugiej rundzie.

 

ZOBACZ TAKŻE: Szybki koniec przygody Polki w Australian Open. Porażka w pierwszej rundzie

 

W niej poprzeczka poszła w górę. Fręch wpadła bowiem na Jasmine Paolini. Włoszka to obecnie ósma rakieta świata. 

 

Paolini dobrze rozpoczęła mecz, wychodząc na prowadzenie 4:1 w pierwszym secie. Wtedy jednak spotkanie zostało zatrzymane. Powodem były intensywne opady deszczy, które nadciągnęły nad Melbourne. Organizatorzy natychmiast podjęli decyzję o wycofaniu zawodniczek z kortu. 

 

Gra została wznowiona po mniej więcej godzinie, kiedy pozwoliły na to warunki atmosferyczne. Jak się jednak okazało - nie na długo. Już na początku drugiej partii znów rozpadał się deszcz, a zawodniczki po raz kolejny opuściły kort.  

 

Po kilkudziesięciu minutach Fręch i Paolini wróciły do gry. 

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie