Gdzie próbują swoich sił młodzi siatkarze? "Panuje tam rodzinny klimat"

Siatkówka

Czy młodzi siatkarze powinni próbować swoich sił za granicą? O tym dyskutowali w magazynie #7Strefa goście Jakuba Bednaruka i Adriana Brzozowskiego - Jakub Nowak oraz Piotr Orczyk, którzy aktualnie występują w PlusLidze i podzielili się swoimi perspektywami na rozwój w innych klubach.

Siatkarz w czerwonej koszulce z numerem 73 i polską flagą, wyrażający emocje podczas meczu.
Fot. PAP
Jakub Nowak był gościem magazynu #7Strefa.

Knack Volley Roeselare przebojem podbija europejskie parkiety zgarniając punkty w starciach z siatkarskimi potęgami takimi jak Halkbank Ankara czy Bogdanka LUK Lublin. Jaki jest sekret tej drużyny, w której w przeszłości występował Piotr Orczyk?

 

ZOBACZ TAKŻE: Trzy rozstania w zasłużonym siatkarskim klubie! Dyrektor sportowy zabrał głos


- Panuje tam fajny, rodzinny klimat. Ja spędziłem w Roeselare trzy lata i i super wspominam ten czas, naprawdę, bardzo mi się podobało. Myślę, że stąd biorą się wyniki. Myślę, że to jest taka sytuacja z ligami nieco, powiedzmy, słabszymi, tak jak liga belgijska, gdzie to Roeselare też nie do końca musi się aż tak męczyć w lidze i teraz pewnie jest podobnie, mogą w pełni skoncentrować się i przygotować na te najważniejsze dla nich w tym momencie spotkania, czyli te te mecze fazy grupowej Ligi Mistrzów. A oprócz tego panuje tam fajna atmosfera, zawsze jest to dobrze skomponowana ta drużyna, często to są techniczni zawodnicy i myślę, że stąd to się bierze, że praktycznie co roku zdarzają się jakieś niespodzianki związane właśnie z Roeselare - skomentował Piotr Orczyk - aktualnie zawodnik Energa Trefla Gdańsk, który w przeszłości wyjechał do Belgii, aby grać regularnie na początku swojej kariery.


Możliwości rozwoju swoich umiejętności za granicą pozytywnie postrzega również młodszy zawodnik, który niedawno przebojem wdarł się do reprezentacji Polski - Jakub Nowak.


- Siatkówka nie opiera się tylko na Polsce, na kierunkach włoskich. Jest bardzo dużo klubów, które są w stanie postawić na tak młodą osobę, na przykład jak ja i i tam te osoby są w stanie grać. Mamy bardzo dużo przykładów teraz. Przychodzi mi na myśl Dawid Dulski, który wyjechał do ligi francuskiej i robi świetną robotę, bo postawili na niego, on się tam czuje dobrze i myślę, że gdyby nie klub z Częstochowy, gdyby nie oferty z PlusLigi, to na pewno bym się zastanawiał nad wyjazdem za granicę - dodał Jakub Nowak, brązowy medalista mistrzostw świata.


- Właśnie, widzimy, że Belgia to jest ciekawy kierunek. Widzimy, że Czechy stają się coraz atrakcyjniejsze, mamy Michała Grzyba, mamy w Stanach za oceanem Wojtka Gajka, więc to są coraz atrakcyjniejsze kierunki znowu - podsumował z kolei Adrian Brzozowski.


Skąd zatem ówczesna decyzja Orczyka o spróbowaniu swoich sił za granicą i odejście do belgijskiej ligi?


- Przede wszystkim nie akceptowałem tego, że jestem rezerwowym, że nie gram, że się nie rozwijam. Nie potrafię być rezerwowym. Ja zawsze szukam miejsca żeby grać i stąd ta decyzja. Bardzo ryzykowna, bo jak dowiedziałem się, że mam ofertę z Lennika, to musiałem zobaczyć co to jest w ogóle za klub. Tak naprawdę, bo nie znałem go - dodał Orczyk.


Przyjmujący Energa Trefla Gdańsk jest jednak zadowolony ze swojej decyzji.


- Zdecydowałem się, zagrałem tam dobry sezon i dzięki temu mogłem też przejść już do takiego bardziej rozpoznawalnego klubu, też belgijskiego, właśnie do Roeselare i tam dalej się rozwijać, cały czas grać. A czasami wystarczy właśnie to - jeden, dwa sezony rozegrane od deski do deski i i złapanie takiej pewności siebie. To sprawia, że potem zawodnik może wrócić już do naszej mocniejszej ligi i i spróbować tutaj ponownie swoich sił, może tym razem już okaże się, że jest gotowy do tego - zakończył zawodnik.


Cała rozmowa z magazynu #7Strefa w materiale wideo.

 

PI, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie