Siatkarski świat w żałobie. Tragiczna śmierć w płonącym domu
Siatkarski świat pogrążył się w żałobie. Jak podają bałkańskie media, w pożarze swojego domu zginął Savvas Iordanidis, jeden z najbardziej znanych greckich sędziów siatkarskich.

Jak podała agencja AMNA, do tragedii doszło w niedzielę (25 stycznia 2026) w Kastellokampos, dzielnicy Patras. Sąsiedzi arbitra usłyszeli eksplozję, a następnie zobaczyli wydobywające się z domu płomienie.
ZOBACZ TAKŻE: Skandal w meczu z udziałem Polki. Siatkarki apelują o poprawę bezpieczeństwa
Przybyli na miejsce zdarzenia strażacy znaleźli w jednym z pokoi nieprzytomnego Iordanidisa i po wyciągnięciu sędziego z płonącego domu przystąpili do akcji reanimacyjnej, którą następnie kontynuowali ratownicy medyczni. Niestety, życia arbitra nie udało się uratować.
"Brakuje nam słów. Pozostaje tylko pustka, ścisk w gardle i pytanie: dlaczego?, na które niestety nie ma odpowiedzi. Wiadomość o śmierci Iordanidisa zmroziła nas wszystkich i odebrała nam mowę. Savvas zginął sam, w swoim domu w Patras, w sposób, który dosłownie łamie nam serca. Cała siatkarska rodzina ubolewa nad tą stratą. Składamy najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego. Zawsze będziemy go pamiętać" - czytamy w oświadczeniu Greckiej Federacji Piłki Siatkowej.
Według informacji, które przekazali agencji AMNA strażacy, prawdopodobną przyczyną pożaru była eksplozja źle zabezpieczonego kanistra z benzyną.
Savvas Iordanidis był jednym z najbardziej znanych greckich sędziów siatkarskich (prowadził mecze, rozgrywane pod egidą FIVB), a następnie również obserwatorem z ramienia greckiego Związku.
Przejdź na Polsatsport.pl
