Debiut w PlusLidze. Już jest gwiazdą
Hilir Henno to obecnie jedna z największych gwiazd Bogdanki LUK Lublin oraz jedna z wyróżniających się postaci w PlusLidze. Aż ciężko uwierzyć, że tegoroczny sezon jest jego debiutanckim na poziomie zawodowym, jeśli chodzi o siatkówkę klubową.

Henno trafił do Polski, a konkretnie do Lublina w 2025 roku, czyli przed tym sezonem. Wcześniej w latach 2021-2025 był zawodnikiem Univeristy of California Irvine, czyli zespołu akademickiego występującego w rozgrywkach NCAA. To amerykański związek sportowy zrzeszający szkoły wyższe w Stanach Zjednoczonych. Pod jej egidą toczą się zmagania w różnych dyscyplinach.
Akademickie rozgrywki siatkarskie w USA nie mają statusu zawodowych. Są stricte amatorskie, a zawodnicy zamiast normalnego wynagrodzenia otrzymują stypendia i łączą sport z nauką. Tamtejszy związek NCAA można zatem porównać do polskiego AZS-u lub SMS-u.
Henno, który w reprezentacji Francji zadebiutował w 2023 roku, dopiero w tym sezonie przeszedł na pełno zawodowstwo, ale to w żaden sposób nie przeszkadza mu w znakomitej postawie w PlusLidze. Łatwo jednak nie jest, bo rozgrywki w Polsce należą do jednych z najlepszych w Europie, a dodatkowo 22-latek reprezentuje barwy mistrza kraju.
- To faktycznie duży przeskok. Kiedy przyjechałem do Lublina, to było mi ciężko, ponieważ mieszkałem sam i nie miałem żadnych przyjaciół. Teraz już się przyzwyczaiłem do nowego miejsca i zespołu, więc jest dużo lepiej. Staram się jak najlepiej przystosować do życia zawodowego sportowca i szczerze mówiąc, podoba mi się to - przyznał w rozmowie z oficjalną stroną PlusLigi.
ZOBACZ TAKŻE: Trudna sytuacja Bogdanki. "Mamy związane ręce"
Henno jest nominalnym przyjmującym, ale ze względu na kontuzje atakujących w Bogdance, musi awaryjnie zmienić pozycję. Dla samego zainteresowanego nie ma to większego znaczenia.
- Założenie takie, żebym grał jak najwięcej. Spodziewałem się więc tego, że będę dostawał swoje szanse, ale rzeczywiście nie sądziłem, że będę grał aż tak dużo. Jestem bardzo wdzięczny, że gram tak często i że ostatnio gra mi się całkiem nieźle układa. Mam nadzieję, że uda mi się utrzymać taką formę i że będę stabilnym graczem. (…) Zawsze staram się dać z siebie wszystko, niezależnie od tego, na jakiej pozycji gram. Nie ma dla mnie większego znaczenia, czy gram na lewym skrzydle, czy na ataku. Zawsze chcę dać z siebie wszystko i pokazać, że jestem bardzo wszechstronnym graczem. Cieszę się, że rozgrywający Marcin Komenda ufa mi jako liderowi i staram się pełnić tę rolę na boisku - rzekł Francuz.
Przypomnijmy, że jego ojciec Hubert Henno jest szkoleniowcem Cuprum Stilon Gorzów, a zawodnikiem tej drużyny jest również młodszy brat Mathis.
- Dużo ze sobą rozmawiamy. Jesteśmy przede wszystkim rodziną, więc trzymamy się ze sobą i mamy stały kontakt. Co prawda na co dzień jesteśmy daleko od siebie, więc jest to trudne, ale dużo ze sobą rozmawiamy - powiedział Hilir.
Przejdź na Polsatsport.pl
