Norwescy skoczkowie okradzeni w Niemczech! "Wyszli z szatni w kaskach"
Do gigantycznego skandalu doszło w nocy z soboty na niedzielę w niemieckim Willingen, gdzie w miniony weekend obyły się kolejne zmagania w ramach Pucharu Świata w skokach narciarskich. Jak donoszą norweskie media, reprezentacja Norwegii została okradziona ze sprzętu. Złodzieje włamali się do szatni i wynieśli ekwipunek Johanna Andre Forfanga i Halvora Egnera Graneruda.

W niedzielnym konkursie w Willingen dwóch norweskich skoczków - Forfang i Granerud musiało skakać w zastępczych kaskach, co zwróciło uwagę obserwatorów. Nie był to jednak kaprys gwiazd reprezentacji "Wikingów", lecz konieczność, ponieważ w nocy poprzedzającej zmagania zostali okradzeni.
- Brakuje dużo sprzętu. Nie zabrano nart i butów. Brakowało jednak kasków, kurtek, czapek, rękawiczek i gogli - powiedział prezes norweskiej federacji skoków, Jan-Erik Aalbu, cytowany przez "Dagbladet".
ZOBACZ TAKŻE: Prevc deklasuje listę płac. Tylko zobacz, ile zarobił w tym sezonie!
Sprawą zajmuje się niemiecka policja, ale namierzenie sprawców nie będzie takie łatwe.
- Pokazali mi nagrania wideo. Widzimy tam ludzi wchodzących do szatni. Potem wychodzą z szatni w kaskach Johanna Andre Forfanga i Halvora Egnera Graneruda na głowach. Zapytano nas, czy rozpoznajemy kogoś na zdjęciach, ale nie potrafiliśmy nikogo zidentyfikować. Trzeba przyznać, że nagrania nie były wysokiej jakości - przyznał Aalbu.
Warto podkreślić, że część skradzionego sprzętu była już przygotowana na zbliżające się zimowe igrzyska olimpijskie.
W niedzielnym konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w niemieckim Willingen wygrał Słoweniec Domen Prevc, który triumfował też w sobotę.
Przejdź na Polsatsport.pl
