Były piłkarz Legii postraszył giganta! Faworyt gra dalej

Piłka nożna

Inter Mediolan pokonał Torino i wywalczył awans do półfinału Pucharu Włoch. Drużyna prowadzona przez Cristiana Chivu wygrała 2:1. Piotr Zieliński spędził całe spotkanie na ławce rezerwowych.

Grupa piłkarzy w pomarańczowo-czarnych strojach świętuje na boisku.
fot. PAP
Piłkarze Interu świętują zwycięstwo.

W związku z Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi, które rozpoczynają się we Włoszech, Inter środowe spotkanie rozegrał w roli gospodarza w Monzie, a nie w Mediolanie. Fakt, że mecz rozgrywany był na neutralnym terenie, nie przeszkodził Nerazzurrim w zwycięstwie. Inter wyszedł na prowadzenie w 35 minucie - wówczas na listę strzelców wpisał się Francuz Ange-Yoan Bonny.

 

ZOBACZ TAKŻE: Hajto nie wytrzymał. Ależ im wygarnął!

 

Zaraz na początku drugiej połowy trafienie na 2:0 zanotował inny Francuz, Andy Diouf. Niedługo potem debiutanckiego gola w barwach Torino strzelił Chorwat Sandro Kulenović. Były napastnik Legii Warszawa kilka dni temu trafił do włoskiej drużyny z rodzimego Dinama Zagrzeb. Choć Torino dążyło do wyrównania, ostatecznie to lider Serie A awansował dalej.

 

Piotr Zieliński spędził całe spotkanie na ławce rezerwowych.

 

 

Półfinałowym rywalem Interu będzie lepszy z meczu Napoli - Como.

 

Mistrzowskiego trofeum za poprzedni sezon w Pucharze Włoch broni Bologna. W zeszłej edycji podopieczni Vincenzo Italiano w finale pokonali Milan po trafieniu Dana Ndoye'a, dziś grającego w angielskim Nottingham Forest.

 

Inter Mediolan - Torino 2:1 (1:0)
Bramki: Bonny 35, Diouf 48 - Kulenović 57

 

Żółte kartki: Sucić, Kamate, Esposito - Maripan

BS, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie