Sceny w Gdyni z udziałem piłkarzy i kibiców Legii. Ostry komentarz Bońka
Legia Warszawa wciąż czeka na premierowe zwycięstwo ligowe pod wodzą Marka Papszuna i zarazem pierwsze w 2026 roku. Po domowej porażce z Koroną Kielce 1:2, tym razem "Wojskowi" cudem zremisowali na wyjeździe z Arką Gdynia 2:2. Na postawę swoich piłkarzy zareagowali najbardziej zagorzali fani ze stolicy. Padły wulgarne słowa. Do tej sytuacji odniósł się Zbigniew Boniek.

Legia jak zawodziła, tak nadal zawodzi. Na razie przyjście Marka Papszuna niewiele daje, chociaż z pewnością doświadczony szkoleniowiec potrzebuje czasu, aby poukładać "klocki". Sęk w tym, że tego czasu nie ma zbyt wiele, ponieważ sytuacja w tabeli robi się coraz groźniejsza. Jeszcze jakiś czas temu nikt nie przypuszczał, że Warszawianie mogą na poważnie zostać uwikłani w walkę o utrzymanie, ale teraz widmo spadku naprawdę zaczyna zagrażać ekipie z Łazienkowskiej.
To rzecz jasna nie podoba się kibicom Legii, którzy na każdym kroku wyrażają swoje niezadowolenie względem formy zawodników w tym sezonie. Podobnie było po ostatnim spotkaniu w Gdyni, gdzie przyjezdni rzutem na taśmę uratowali remis 2:2, przegrywając do 90. minuty 0:2.
ZOBACZ TAKŻE: Tak źle w Legii nie było od... 60 lat! Fatalna passa zespołu z Warszawy
Po końcowym gwizdku piłkarze Legii podeszli do sektora gości i musieli wysłuchać mocnych słów pod swoim adresem. Nie zabrakło wulgaryzmów. Coś takiego nie spodobało się Bońkowi.
"Gdzie oni mają godność? Stać i słuchać jak cię wyzywają..." - napisał były prezes PZPN za pośrednictwem mediów społecznościowych.
W tym sezonie zawodnicy Legii nad wyraz często muszą słuchać "rozmów wychowawczych" z kibicami. Warszawianie przedwcześnie odpadli z Pucharu Polski oraz Ligi Konferencji i nadal zajmują miejsce w strefie spadkowej PKO BP Ekstraklasy. Ich strata do bezpiecznej lokaty wynosi dwa punkty. Na ligowe zwycięstwo czekają od... 28 września. W następnym meczu "Wojskowi" zagrają na wyjeździe z GKS-em Katowice.
Przejdź na Polsatsport.pl
