Król-Walas szczerze o swoim występie na ZIO. "Nie czuję dumy"

Zimowe

Aleksandra Król-Walas zakończyła snowboardowy slalom gigant równoległy na zimowych igrzyskach olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo na siódmej pozycji. - Nie czuję dumy i satysfakcji z tego startu - wyznała przed kamerą Polsatu Sport.

Snowboardzistka w białym kasku i goglach narciarskich z czerwonymi szkłami, ubrana w strój sportowy, patrzy w bok.
fot. PAP
Aleksandra Król-Walas

Aleksandra Król-Walas była jedną z naszych nadziei na medal podczas zimowych igrzysk olimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Polka zajęła jednak siódme miejsce w snowboardowym slalomie gigancie równoległym.

 

ZOBACZ TAKŻE: Polacy przywiozą medale z ZIO? "Różne cuda się zdarzają"

 

- Nie czuję dumy i satysfakcji z tego startu. Potrzebuję pewnie paru dni, ponieważ na razie czuję sportową złość - przyznała Król-Walas w rozmowie z Polsatem Sport.

 

Reprezentantka Polski uległa w ćwierćfinale Włoszce Lucii Dalmasso.

 

- Uważam, że to był naprawdę niezły przejazd. Popełniłam jeden błąd. To było dosłownie na czwartej-piątej tyczce od mety. Poczułam oddech rywalki na karku, a wiedziałam, że jej trasa jest troszkę szybsza dołem - stwierdziła.

 

Król-Walas wytłumaczyła, co konkretnie zaważyło na jej porażce z Dalmasso.

 

- Ryzykowałam tak, jak w poprzednim przejeździe, ale tym razem to się nie opłaciło. Niestety postawiło mnie do góry, przez co złapałam wiatr w siebie i wytraciłam prędkość na ostatnie tyczki - wyjaśniła

 

Cała rozmowa z Aleksandrą Król-Walas w załączonym materiale wideo:

 

JC, PAP
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie