Szokujące słowa 25-letniej Polki po starcie na igrzyskach. "Ostatni indywidualny bieg"
Izabela Marcisz po swoim czwartkowym występie na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich zaskoczyła wszystkich. 25-letnia biegaczka narciarska przyznała, że był to jej ostatni indywidualny bieg olimpijski w karierze.


Izabela Marcisz: Po tych czterech latach spodziewałabym się po sobie więcej

Kamil Fundanicz: Nie możemy oczekiwać, że w 2-3 lata zmienimy coś, co nie funkcjonuje od dłuższego czasu
Marcisz w czwartek brała udział w biegu na 10 kilometrów techniką dowolną. Nie był to dla niej zbyt udany start - zajęła odległe 40. miejsce. Jak jednak sama przyznała, to nie wynik był dla niej w tej rywalizacji najważniejszy.
- Jest to dla mnie bardzo specjalny dzień i nie będę bardzo zwracać uwagi na wynik. Był to mój ostatni indywidualny bieg olimpijski w karierze, więc mimo wszystko jestem z siebie dumna - powiedziała po biegu Marcisz, cytowana przez Przegląd Sportowy Onet.
ZOBACZ TAKŻE: Złoty medal dla Australii. Emocjonujący konkurs na igrzyskach olimpijskich
Reprezentantka Polski ze łzami w oczach przyznała, że nie wie, czy w przyszłym sezonie ponownie pojawi się na trasie.
- Zastanawiam się jeszcze nad przyszłym rokiem. Jeżeli będę miała możliwości, pieniądze, to pomyślę o tym po sezonie. Na pewno to moje ostatnie igrzyska, więcej cieszę się, że mogę przeżywać je tutaj we Włoszech na tych pięknych trasach - oceniła 25-latka.
Marcisz w rozmowie z wysłannikiem Polsatu Sport do Włoch Michałem Białońskim przyznała, że był to dla niej wyjątkowy bieg.
- Zostawiłam serce na tej trasie i ten dzień jest dla mnie bardzo emocjonalny - stwierdziła.
Biegaczka narciarska swoje największe sukcesy odnosiła podczas zmagań młodzieżowych. Była młodzieżową mistrzynią świata z 2021 roku i wicemistrzynią z 2023 roku. Na swoim koncie ma także dwa złota Zimowej Uniwersjady.


