Polska nadzieja bez medalu! 0,13 sekundy do podium igrzysk!
Maryna Gąsienica-Daniel zajęła w Cortinie d'Ampezzo siódme miejsce w olimpijskim slalomie gigancie w narciarstwie alpejskim. Polce do medalu zabrakło zaledwie 0,13 s. Wygrała Włoszka Federica Brignone, która wcześniej była najlepsza w supergigancie.


Maryna Gąsienica-Daniel: Z jednej strony jest mi przykro, ale z drugiej cieszę się, że walczyłam o medal

Marcin Orłowski: Nie możemy budować systemu i mocy tej grupy, bo nie mamy zawodniczek

Monika Lechowska: To było widowisko, które na długo zapadnie nam w pamięć

Rafał Kot: Dyscyplina, której chcemy pomóc, sama rzuca sobie i nam kłody pod nogi
Slalom gigant to koronna konkurencja 31-letniej Maryny Gąsienicy-Daniel, która w tym sezonie Pucharu Świata dwukrotnie zajmowała w nim piąte miejsce. Po pierwszym przejeździe podczas igrzysk zajmowała 13. miejsce, ze stratą 1,16 do Federiki Brignone.
ZOBACZ TAKŻE: Tajner ujawnia po medalu Tomasiaka! "Takiego SMS-a otrzymałem..."
W drugim, bardziej technicznym, co sprzyjało zakopiance, uzyskała siódmy rezultat, co pozwoliło na awans. To jej najlepszy olimpijski występ w czwartych igrzyskach. Wcześniej najwyższe, ósme miejsce zajęła przed czterema laty w Pekinie.

Brignone była w niedzielę zdecydowanie najlepsza. O 0,62 sekundy wyprzedziła mistrzynię olimpijską z Pekinu Szwedkę Sarę Hector i Norweżkę Theę Louisę Stjernesund, które zajęły drugie miejsce ex-aequo.
Gąsienica-Daniel uplasowała się przed wieloma gwiazdami narciarstwa alpejskiego, takimi jak ósma Nowozelandka Alice Robinson, 10. Włoszka Sofia Goggia czy najlepsza alpejka ostatniej dekady - 11. Amerykanka Mikaela Shiffrin.
Brignone, dwukrotna zdobywczyni Pucharu Świata, także w poprzednim sezonie, w styczniu wróciła do startów po 292 dniach przerwy spowodowanej złamaniem nogi. Przed czterema laty w Pekinie została wicemistrzynią olimpijską w tej konkurencji, przegrywając tylko z Hector. W niedzielę zdobyła swój piąty medal olimpijski w karierze, w tym drugi złoty.
Przejdź na Polsatsport.pl
