Tomasiak wyznał to przed kamerą Polsatu Sport. "Ciekawe przeżycie"
Kacper Tomasiak sięgnął po trzeci medal podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026. Tuż po poniedziałkowym konkursie duetów nie krył zadowolenia. - Ten konkurs był ciekawym przeżyciem - powiedział w rozmowie z Michałem Białońskim, wysłannikiem Polsatu Sport na igrzyska.

Kacper Tomasiak wspólnie z Pawłem Wąskiem zaprezentowali się świetnie i zakończyli poniedziałkowy konkurs na drugim miejscu.
Tym samym 19-latek jako pierwszy polski skoczek w historii wywalczył trzy medale na jednych igrzyskach olimpijskich. Nie dokonali tego ani Adam Małysz, ani Kamil Stoch.
- Nie porównywałem się do nich. Wiele osób mi o tym mówiło, ale najważniejsze, że zdobyłem ten medal wspólnie z Pawłem. Na tym się głównie skupialiśmy i z tego cieszyliśmy - wyznał w rozmowie z Michałem Białońskim, wysłannikiem Polsatu Sport na igrzyska.
ZOBACZ TAKŻE: Miał być następcą Stocha, wreszcie spełnił oczekiwania. Wielki sukces Wąska
Od samego początku konkurs układał się dobrze dla naszego zespołu. Wąsek nie zawodził, natomiast Tomasiak potwierdził tylko, że znajduje się w znakomitej formie. Tuż przed ostatnim skokiem 19-latka warunki na skoczni znacząco się popsuły. Najpierw była przerwa, po której Tomasiak oddał bardzo słabą próbę.
Wydawało się wówczas, że zakończymy zawody poza podium. Ale organizatorzy podjęli decyzję o odwołaniu trzeciej serii, dzięki czemu mogliśmy świętować srebro.
- Pojawiła się duża frustracja. Warunki były nieprzewidywalne, odwołanie trzeciej serii było sprawiedliwe. Byłem trochę zmęczony i nawet nie miałem siły się cieszyć! Ten konkurs był ciekawym przeżyciem (śmiech) - zakończył.
Ostatecznie konkurs duetów zwyciężyli Austriacy. Na trzecim miejscu uplasowali się Norwegowie.



