Świetna postawa Polaków w Lidze Mistrzów. Są w czołówce
Za nami faza grupowa rozgrywek siatkarskiej Ligi Mistrzów. Dobrze w niej zaprezentowały się polskie zespoły, które w komplecie zameldowały się w rundzie pucharowej. Część zawodników bryluje w statystykach indywidualnych. Prym wiedzie Marcin Komenda z Bogdanki LUK Lublin.

Siatkarz mistrzów Polski znajduje się na trzecim miejscu w klasyfikacji najlepszych rozgrywających pod względem efektywności. Polak ustąpił jedynie Santiago Ordunie z Cucine Lube Civitanova oraz Miguelowi Tavaresowi z Aluron CMC Warty Zawiercie. Tuż za podium znalazł się Marcin Janusz z Asseco Resovii Rzeszów.
Spośród wszystkich reprezentantów naszego kraju, Komenda znalazł się najwyżej. Jego klubowy kolega Wilfredo Leon zajął siódme miejsce wśród najlepiej punktujących. Kubańczyk z polskim paszportem wywalczył 123 punkty. Liderem jest Basil Dermaux z Knack Roeselare, który przy swoim nazwisku zapisał 179 "oczek". Z kolei Leon zajął czwartą lokatę w kategorii na najlepszego zagrywającego. Uzyskał 16 punktów. Tutaj też pierwsza pozycja należy do Dermaux z 22 asami. Na ósmym miejscu znalazł się Tomasz Fornal z Ziraatu Bankasi z dwunastoma punktami, natomiast na dwunastej lokacie widnieje Bartosz Bednorz z PGE Projektu Warszawa z dziesięcioma punktowymi zagrywkami.
Najlepszym blokującym fazy grupowej Champions League został Ahmet Tumer z Galatasaray, który w tym elemencie zdobył aż 21 punktów. Tylko "oczko" mniej zdobył drugi Jurji Semeniuk z Projektu, a tuż za podium znalazł się Aleks Grozdanov z Bogdanki z 16 blokami. W czołówce są też szósty Fornal i ósmy Leon, którzy zatrzymywali rywali na siatce odpowiednio czternasto i trzynastokrotnie. Co ciekawe, w tej statystyce ponownie na dwunastym miejscu znalazł się Bednorz z dwunastoma blokami.
Najlepszym przyjmującym został Patrick Dagostino z Berlin Recycling Volleys. Jego skuteczność perfekcyjnego przyjęcia wyniosła 42,27 procent. W tej statystyce Polakom poszło najsłabiej. Dopiero na piętnastej pozycji można dostrzec Leona z wynikiem 25,58 procent. Ba, w czołowej dziesiątce nie ma żadnego przedstawiciela PlusLigi. Na jedenastej lokacie znajduje się Aaron Russell z Warty (26,67 procent), natomiast dwa miejsce niżej jest Kevin Tille z Projektu (26,19 procent).
ZOBACZ TAKŻE: Liga Mistrzów siatkarzy. Pary play-off. Z kim zagrają polskie kluby?
Na koniec warto zwrócić uwagę na najlepszych atakujących. Tutaj prym wiedzie Dermaux z 144 punktami. Jeżeli jednak weźmiemy pod uwagę skuteczność to pierwsze miejsce zajmuje Mateusz Bieniek z Warty, który skończył 44 na 61 ataków, co daje mu 72,13 procent efektywności! Mało tego, druga lokata należy do innego siatkarza "Jurajskich Rycerzy", Bartłomieja Bołądzia, który atakował 91 razy, z czego skończył 61 piłek. A to dało mu skuteczność na poziomie 67,03 procent. Podium uzupełnia Hilir Henno z Bogdanki z rezultatem 81/128 i 63,28 procentami. Wspomniany Dermaux plasuje się na piątym miejscu, ale warto podkreślić, że atakował aż 242 razy, co dało mu 59,50 procent skuteczności.
W czołówce są jeszcze siódmy Bartosz Kwolek z Warty (31/54 i 57,41 procent), ósmy Jakub Bucki z Resovii (25/44 i 56,82 procent) oraz dziewiąty, jego klubowy kolega Artur Szalpuk (51/90 i 56,67 procent). Najbardziej eksploatowanym siatkarzem w fazie grupowej był Nik Mujanović z Tours, który atakował aż 245 razy, kończąc 117 piłek, co dało mu skuteczność 47,76 procent.
Przypomnijmy, że bezpośredni awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów wywalczyły zespoły Bogdanki LUK Lublin oraz Aluron CMC Warty Zawiercie, które zajęły pierwsze miejsca w swoich grupach. Wiadomo już, że "Jurajscy Rycerze" zmierzą się z Cucine Lube Civitanova, natomiast mistrzowie Polski czekają na rywala. Będzie nim zwycięzca pary PGE Projekt Warszawa - Trentino Volley.
W 1/8 finału wystąpi też Asseco Resovia Rzeszów, która powalczy z Knack Roeselare, a w przypadku awansu jej przeciwnikiem będzie Ziraat Bankasi. W ćwierćfinale jest już także Sir Safety Perugia, która zagra z Guaguas lub Montpellier.
Przejdź na Polsatsport.pl
