Trener Asseco Resovii grzmi po ostatnich porażkach. "Wszyscy czekają, aż przegramy"

Siatkówka

Asseco Resovia Rzeszów nie ma ostatnio najszczęśliwszych dni. Siatkarze tej drużyny przegrali dwa mecze i wylała się na nich fala krytyki. Bardzo zdenerwowało to szkoleniowca zespołu, Massimo Bottiego, który w wywiadzie dla PlusLigi w mocnych słowach odniósł się do dyspozycji swojej drużyny oraz komentarzy na jej temat.

Trener siatkówki w czarnym stroju trzymający notatnik, w tle trybuny hali sportowej.
fot. PAP
Massimo Botti

18 lutego Asseco Resovia Rzeszów poniosła zaskakującą porażkę ze Sportingiem Lizbona w szóstej kolejce Ligi Mistrzów. Po zawodnikach widać było, że nie są w najwyższej formie fizycznej, lecz mało kto spodziewał się porażki z portugalską drużyną, dla której było to dopiero drugie zwycięstwo w rozgrywkach. 

 

ZOBACZ TAKŻE: Wielka sensacja w siatkarskim pucharze! Polak bohaterem meczu

 

Żeby tego było mało, Resovia poniosła pierwszą od 1464 dni porażkę z PGE GiEK Skrą Bełchatów. Przypomnijmy, że niegdyś rywalizację tych drużyn określało się mianem "siatkarskiego El Clasico". Z powodu przegranej Rzeszowianie spadli na piątą pozycję w tabeli PlusLigi, co może skutkować gorszym rozstawieniem w zbliżającej się fazie play-off. 

 

Wydarzenia ostatniego tygodnia spowodowały, że na cały zespół wylała się fala krytyki. Dość ostro zareagował na nią szkoleniowiec drużyny, Massimo Botti.

 

- Nie chcę mówić tylko o złych rzeczach i problemach. Musimy analizować i reagować, ale nie możemy myśleć wyłącznie negatywnie. Zresztą inne zespoły w PlusLidze też mają wzloty i upadki. Nie tylko Asseco Resovia ma przecież słabsze momenty, prawda? Przeżywamy każdą porażkę, ale nie podoba mi się to ciągłe narzekanie na Asseco Resovię, które dostrzegam od początku sezonu, niezależnie od tego czy wygrywamy czy przegrywamy. Czasem mam wrażenie, że wszyscy wokół tylko czekają na to, aż przegramy i zaczyna się wytykanie nam błędów - denerwował się Włoch w rozmowie z oficjalną strona PlusLigi.

 

52-latek przyznał, że jego zespół nie jest w najlepszej dyspozycji, ale nie powinno to powodować takiego oburzenia. Najlepszą formę trzeba wszak przygotować na końcową fazę sezonu, wypadającą na kwiecień. 

 

- Moim zadaniem jest przygotować drużynę na najważniejsze momenty w sezonie. Nie jest to łatwe, bo faktycznie wciąż nie jesteśmy stabilni. Moją rolą jest żeby diagnozować i rozwiązywać problemy, ale wewnątrz zespołu, w szatni. Będę więc bronił i chronił moich zawodników, tym bardziej, że oni wszyscy bardzo się starają grać jak najlepiej i zapewniam, że zależy im na zwycięstwach. Czasami jestem bardzo wkurzony po meczu, ale nie możemy tracić wiary w naszą pracę, tylko trzeba iść do przodu. Rozumiem, że są do mnie kierowane pytania o porażki i niestabilną grę zespołu, ale nie chcę rozmawiać tylko o problemach - dodał. 

 

Szansę na przełamanie miniserii porażek Asseco Resovia Rzeszów będzie miała w sobotę podczas wyjazdowego spotkania ze Steam Hemarpol Politechniką Częstochowa. 

KP, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie