Czy polscy sportowcy mają dobre zaplecze edukacyjne? "Liczyliśmy na worek medali"
Za nami Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026. Dla Polaków były one całkiem udane, przywieźli z nich bowiem cztery medale olimpijskie. Warto zwrócić również uwagę na fakt, że Biało-Czerwoni często plasowali się w czołówce. Jak wygląda edukacja młodych polskich sportowców? O tym w "Magazynie Sportów Zimowych" opowiedział Dariusz Piekut - sekretarz generalny Akademickiego Związku Sportowego.

Reprezentacja Polski zdobyła podczas zakończonego w niedzielę wydarzenia cztery medale. Kacper Tomasiak wywalczył srebro na skoczni normalnej, brąz na dużej i drugie srebro w duecie z Pawłem Wąskiem. Drugie miejsce w rywalizacji na 10 000 m łyżwiarzy szybkich dołożył Władimir Semirunnij.
ZOBACZ TAKŻE: On się nie zatrzymuje! Kolejny triumf Klaebo
Warto dodać, że aż 36 razy Polacy zajęli miejsca od 1. do 13., a 53 razy - od 1. do 20. To dobry prognostyk przed kolejnymi imprezami sportowymi.
Co ciekawe, sporą część reprezentacji stanowili studenci bądź absolwenci Akademickiego Związku Sportowego (AZS). Dumy z występów swoich podopiecznych nie krył sekretarz generalny AZS-u, Dariusz Piekut.
- Myślę, że wszyscy liczyliśmy na worek medali. Natomiast tak naprawdę to jest ogromna satysfakcja, że tak dużo zawodniczek i zawodników zajęło miejsca punktowane, że znaleźli się w tych pierwszych dziesiątkach czy ósemkach, bo to w różny sposób się punktuje. Bardzo ważne jest to, że walczyli, że pobijali swoje rekordy, że osiągali sukcesy w tym obszarze, w których chyba często nie zakładaliśmy, że może nam się powieść. Mamy sporty, które są trochę bardziej "medalodajne" i te sporty, które czasami zaskakują - powiedział Piekut w rozmowie z Kingą Sylwestrzak w "Magazynie Sportów Zimowych".
"Zaskoczyć" udało się m.in. Kamili Żuk, która zajęła ósme miejsce w biathlonowym sprincie na 7.5 km. Na tej samej pozycji znalazł się panczenista Felix Pigeon.
- 12 osób reprezentowało kluby AZS. Ale tak naprawdę to dużo szersza grupa środowiska akademickiego była na tych igrzyskach. Felix Pigeon zajął ósme miejsce w short tracku. Ósma była też Kamila Żuk w sprincie. Na 10. pozycji uplasowała się Anna Twardosz. To są miejsca właśnie zawodników z AZS-u. Liczyliśmy chyba najbardziej na Feliksa, a tak naprawdę kibicowaliśmy każdemu, kto startował na igrzyskach - dodał Piekut.

Kolejne zimowe igrzyska olimpijskie odbędą się w 2028 roku we Francuskich Alpach.
Przejdź na Polsatsport.pl

