Ambitna postawa Polek przeciwko Norwegii. Mistrzynie świata jednak lepsze
We czwartek reprezentacja Polski piłkarek ręcznych zagrała kolejny mecz w ramach EHF Euro Cup. Tym razem rywalem Biało-Czerwonych była renomowana Norwegia, aktualne mistrzynie świata. Przyjezdne pokazały klasę i odniosły pewne zwycięstwo 31:24. Warto jednak podkreślić, że nasze szczypiornistki pokazały się z dobrej strony.


Polska - Norwegia. Skrót meczu

Monika Kobylińska: Oceniam nasz występ pozytywnie

Aleksandra Rosiak: Jest nam łatwiej, kiedy mamy wsparcie polskiej publiczności

Magda Balsam: Granie z najlepszymi sprawia, że my będziemy najlepsze

Marcelina Polańska: Troszeczkę stresowałam się debiutem w reprezentacji
Było jasne, kto jest faworytem tej konfrontacji. Norwegia to absolutny gigant piłki ręcznej - zarówno wśród mężczyzn, jak i kobiet. W tej edycji EHF Euro Cup ekipa ze Skandynawii zgodnie z oczekiwaniami odniosła już dwie wygrane - najpierw u siebie z Rumunią 29:27, a następnie na wyjeździe ze Słowacją 31:19. Teraz nadszedł czas na mecz z Polską.
Nasze zawodniczki zaczęły rozgrywki od triumfu nad Słowacją 28:20, aby przegrać w Rumunii 29:34. Ostatni raz Polki zmierzyły się z Norweżkami w marcu zeszłego roku w ramach Golden League. Wówczas podopieczne Arne Senstada przegrały 28:32.
Przyjazd Norwegii do Lubina był wielkim wydarzeniem. Wszak mówimy o aktualnych mistrzyniach świata, dla których był to pierwszy mecz po wygranym mundialu i finale z Niemkami. Na tym samym turnieju Polki po drugiej fazie grupowej.
ZOBACZ TAKŻE: Losowanie Pucharu Polski za nami! Zwycięzcę rozgrywek poznamy w... półfinale?
Początek meczu był wyrównany do stanu 3:3. W następnej fazie Norweżki odskoczyły na kilka bramek i objęły prowadzenie 8:4. W pewnym momencie przewaga przyjezdnych wzrosła aż do dziewięciu trafień i było jasne, że faworyt jest świetnie dysponowany. Ostatecznie Polki schodziły na przerwę przegrywając 11:18.
W drugiej połowie obraz gry uległ zmianie. Jedną z liderek gospodyń była Magda Balsam. Nasza reprezentacja kilkukrotnie zbliżyła się na cztery trafienia, ale końcówka znowu należała do mistrzyń świata. Polkom udało się zremisować 13:13, co w ogólnym rozrachunku dało triumf Norwegii 31:24. Mimo porażki, Biało-Czerwone otrzymały duży aplauz od lubińskiej publiczności za walkę z utytułowanym rywalem. Warto podkreślić, że swoje debiuty w reprezentacji Polski zanotowały Marcelina Polańska, Oliwia Domagalska, Paulina Kuźmińska i Wiktoria Kostuch.
Oba zespoły zagrają ponownie już 7 marca w Norwegii.
Polska - Norwegia 24:31 (11:18)
Polska: Barbara Zima, Adrianna Płaczek – Aleksandra Rosiak 5, Monika Kobylińska 4, Magda Balsam 3, Daria Michalak 2, Paulina Uścinowicz 2, Marcelina Polańska 2, Patrycja Noga 2, Natalia Pankowska 1, Aleksandra Olek 1, Natalia Nosek 1, Paulina Kuźmińska 1, Natalia Janas 0.
Najwięcej goli dla Norwegii: Henny Reistad 9, Kristine Breistol 5, Anniken Wollik 5.
Tabela:
(mecze, zwycięstwa, remisy, porażki, bramki, punkty)
1. Norwegia 3, 3, 0, 0, 91:70, 6
2. Rumunia 3, 2, 0, 1, 93:84, 4
3. Polska 3, 1, 0, 2, 81:85, 2
4. Słowacja 3, 0, 0, 3, 65:91, 0

