Trener skrytykował siatkarzy i... stracił pracę. Duet szkoleniowców poprowadzi dwa zespoły
Alar Rikberg nie jest już trenerem estońskiego zespołu Bigbank Tartu. Szkoleniowiec stracił posadę tuż po wywiadzie, w którym skrytykował swoich podopiecznych za porażkę w Lidze Bałtyckiej.

44-latek, znany polskim kibicom z pracy w Cuprum Lubin i Asseco Resovii Rzeszów, związany był z Bigbankiem od sezonu 2019/2020, w którym przez pierwszy sezon był asystentem, a od rozgrywek 2020/2021 głównym szkoleniowcem.
ZOBACZ TAKŻE: Nie wytrzymał nawet roku. Siatkarz wraca z emerytury, by pomóc swojemu klubowi
Rikberg został zwolniony w trybie natychmiastowym po wywiadzie, którego udzielił tuż po przegranym 0:3 spotkaniu z Barrus Voru VK w Lidze Bałtyckiej, którą broniąca tytułu ekipa z Tartu zakończyła dopiero na 4. miejscu.
- Ten zespół nie ma charakteru. Zawodnicy, którzy wychodzą na boisko, pozbawieni są woli walki o każdy punkt - powiedział estoński szkoleniowiec w rozmowie z dziennikiem "Postimees".
Włodarze klubu uznali, że po takiej deklaracji dalsza współpraca Alara Rikberga z siatkarzami nie będzie już możliwa. Szkoleniowiec - choć drużyna jest cały czas w grze o mistrzostwo Estonii - został zwolniony ze stanowiska.
Działacze Tartu Bigbank zdecydowali się na dość niecodzienny ruch i postanowili, że przynajmniej do końca sezonu zespół poprowadzi duet Andrei Ojamets i Valentin Kordas, który... pracuje obecnie z żeńską ekipą Tartu.
- Andrei sprawdził się już w roli "ratownika", a obaj szkoleniowcy doskonale odnajdują się w realiach naszego klubu. Wierzę, że ich umiejętności i temperamenty doskonale pasują do obecnej sytuacji drużyny. Ojamets i Kordas będą łączyli nowe posady z dotychczasowymi stanowiskami w drużynie kobiet - wyjaśnił "Postimees" Hendrik Rikand, menadżer Bigbanku.
Klub zapewnił, że jeśli natłok obowiązków będzie dla trenerów zbyt wielki, działacze dokooptują im do pomocy jeszcze jednego szkoleniowca.
Przejdź na Polsatsport.pl
