Trener w Ekstraklasie powiedział "pas"! "Obszerne dyskusje z właścicielem"

- W poniedziałek miałem długą, obszerną rozmowę z właścicielem Robertem Platkiem i zaoferowałem swoją rezygnację, która nie została przyjęta. Dlatego pozostaję na pokładzie. Natomiast szczegóły rozmowy pozostaną między nami. Postaramy się pokonać kryzys i zacząć punktować – powiedział trener Cracovii Luka Elsner.

Zdjęcie przedstawia dwóch mężczyzn na konferencji prasowej. Po prawej stronie siedzi mężczyzna z ręką przy uchu, mówiący do mikrofonu. Po lewej stronie, w czerwonym okręgu, widoczny jest uśmiechnięty mężczyzna.
Polsat Sport/Michał Białoński
Trener Cracovii Luka Elsner podał się do dymisji, ale właściciel Robert Platek jej nie przyjął

Gdy nowy właściciel Robert Platek postanowił sprzedać zimą dwóch najlepszych piłkarzy najlepszego napastnika Filipa Stojilkovicia i najaktywniejszego pomocnika Mikkela Maigaarda, nad zespół nadciągnęły ciemne chmury. Tym bardziej, że kontuzja wyeliminowała najlepszego wahadłowego Otara Kakabadze. Ale mało kto się spodziewał, że Cracovia będzie jednym z zaledwie czterech zespołów w Ekstraklasie, który nie wygrał żadnego z ostatnich pięciu meczów. Identyczny bilans w tym okresie ma zamykający tabelę Bruk-Bet Termalica, a gorszy (trzy porażki, dwa remisy) – Górnik Zabrze i Wisła Płock (pięć porażek).

 

ZOBACZ TAKŻE: Boniek motywuje piłkarzy Zawiszy. Oto, co im obiecał za triumf w Pucharze Polski

 

"Pasy" uległy ostatnio Piastowi Gliwice u siebie (2-3) i Legii w Warszawie (0-1). Paradoksalnie jednak, pomimo tych niepowodzeń, awansowały w tabeli z siódmego na szóste miejsce.

 

- To jest niewiarygodne, jak tabela wygląda. Sytuacja z naszym awansem po porażce jest niezłą anegdotką. Musimy podnieść poziom energii na najwyższy stopień, żeby wykorzystać małe dystanse w tabeli i piąć się w górę -

 

Choć Robert Platek, przed meczem z Piastem, nie mógł się nachwalić trenera Luki Elsnera („Fachowiec z najwyższej półki, mam do niego stuprocentowe zaufanie, drużyna jest należycie przygotowana” – mówił w Canal+), Słoweniec zamierzał opuścić klub i nawet poinformował o tym piłkarzy!

 

- Rozmawiałem z zawodnikami o całej sytuacji. Doszliśmy do wniosku, że musimy się skoncentrować na meczach, jakie nas czekają. Liczę na maksymalne zaangażowanie wszystkich. Zależy mi na zawodnikach, wiem, że jak każdy, będą popełniać błędy, tego nie unikniemy. Ale widzę, jak ciężko pracują. Mamy świadomość, że przed nami jest ważny moment. Liczymy na to, że uda nam się odbić i lepiej punktować – podkreślał Elsner.

 

- Tabela daje szansę gry o wszystko. Były dobre i złe momenty w naszej grze. Teraz wszystko jest w nogach i głowach zawodników. Jesteśmy w stanie zrobi wszystko, żeby zdobywać punkty. Dlatego musimy się skupić na najbliższych spotkaniach. W rozmowach poruszaliśmy temat odpowiedzialności. Nie jesteśmy w takim miejscu naszego rozwoju, żeby wygrywać w każdym meczu. Natomiast musimy się skupić na pozytywach: drużyna ma jakość, zgranie i fantastycznych kibiców, dla których warto wrócić na zwycięską ścieżkę – tłumaczył Słoweniec.

 

Luka Elsner zapewnił, że ma dobre relacje z zarządem Cracovii.

 

- Jest wielka skala rzeczy, o których musimy rozmawiać z zarządem, rzeczy, do których musimy się zaadaptować. Ale nie mogę ich ujawniać. Mam dobre relacje z ludźmi z zarządu, ale chodzi tu także o ustalenia czysto biznesowe - wyjaśniał.

 

Sprzedanie lekką ręką Stojilkovicia odbija się dzisiaj „Pasom” czkawką. Cracovia wygrała tylko jeden mecz w tym roku – 2 lutego z Bruk-Betem Termalica 1-0. W sześciu tegorocznych meczach ligowych zdobyła tylko cztery bramki. Niejako w akcie rozpaczy, już w meczu z Piastem, trener Elsner zrezygnował z wystawiania napastnika.

 

- Jeżeli napastnikowi brakuje szybkości, to zrobi żadnej przewagi dla zespołu. Dlatego opcja ze wzmocnieniem drugiej linii, atakowaniem bramki rywala właśnie z bocznych rejonów była ciekawa i dała nam szansę Paua Sansa – wyjaśniał Luka Elsner.

 

Jeszcze „wczoraj” fani Cracovii marzyli o walce o mistrzostwo Polski i europejskie puchary, ale już dzisiaj z niepokojem spoglądają na tabelę: przewaga nad strefą spadkową spadła do zaledwie pięciu punktów.

 

- Sytuacja w klubie nie jest dla nas żadnym powodem do szukania wymówek. Wszystko, czego najbardziej potrzebujemy jako klub, to stabilizacja, długofalowa polityka budowy. Obecność właściciela pana Platka to dowód do wolę tworzenia nowych strukturę, rozpoczęcie nowego procesu, budowę przyszłości Cracovii. Ale to nie jest mój obszar. Moim obszarem jest boisko, a tu narobiliśmy bałaganu i nie zamierzamy szukać wymówek – podkreślał Elsner jeszcze po porażce z Piastem.

 

- Teraz presja nie jest tak duża jak dwa lata temu, gdy walczyliśmy o utrzymanie. Jeszcze pod trybuną czy w ośrodku nie odwiedzają nas kibice, żeby z nami porozmawiać, więc my jako piłkarze nie mamy tego na głowie - porównywał bramkarz Cracovii Sebastian Madejski, który zapewnił w tym sezonie drużynie 10 czystych kont.

 

W sobotę Cracovia podejmuje Wisłę Płock, która wykazała się cierpliwością i mimo fatalnej serii porażek nie zwolniła trenera Mariusza Misiury.

Przejdź na Polsatsport.pl
ZOBACZ TAKŻE WIDEO: Albania - Anglia. Skrót meczu

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie