Na trzecie trofeum będzie trzeba poczekać. Drużyna Stysiak przegrała w Pucharze Turcji
Eczacibasi Dynavit Stambuł przegrało 1:3 (19:25, 25:21, 20:25, 20:25) z Vakifbankiem Stambuł w finale Pucharu Turcji. Magdalena Stysiak będzie więc musiała poczekać na trzecie takie trofeum w swojej kolekcji. Kapitalne spotkanie rozegrała Tijana Bosković, która poprowadziła ekipę lidera Sultanlar Ligi do zwycięstwa.

Stysiak ma na koncie już dwa Puchary Turcji, wywalczone w barwach Fenerbahce Stambuł. Niestety jej dorobek nie powiększył się, bo w tegorocznym finale lepszy okazał się Vakifbank. Polka zagrała nieco poniżej oczekiwań.
ZOBACZ TAKŻE: Kapitan skomentował porażkę Asseco Resovii w Lidze Mistrzów. "Nie dowieźliśmy i to bardzo boli"
Nadzieje były olbrzymie, bo podopieczne Giulio Bregoliego we wtorek pokonały w czterech setach Fenerbahce Agnieszki Korneluk. Początek finałowego meczu należał jednak do rywalek. Vakifbank wygrał pierwszą partię 25:19. W drugiej Eczacibasi wróciło do gry, wypracowało sobie przewagę i utrzymało ją do końca, doprowadzając do wyrównania. W kolejnych dwóch odsłonach to liderki ligi tureckiej wiodły prym i wygrały 25:20.
Znakomity występ zanotowała atakująca Vakifbanku Tijana Bosković. Serbka była nie do zatrzymania i zdobyła aż 26 punktów. Po drugiej stronie siatki najwyższą zdobycz punktową zapisała na swoim koncie Ebrar Karakurt (17 punktów). Tym razem słabiej punktowała Stysiak (8 punktów), która atakowała ze skutecznością zaledwie 24 procent.
Rywalizacja tych zespołów wcale się jednak nie kończy. Juź w poniedziałek ponownie spotkają się na parkiecie, by rywalizować w półfinale ligi tureckiej. Vakifbank przystąpił do play-offów jako lider po fazie zasadniczej. Drużyna Stysiak zajęła czwarte miejsce.
Przejdź na Polsatsport.pl
