Trener Albańczyków szczerze po meczu z Polską. "Mieliśmy okazję zamknąć ten mecz"
Trener reprezentacji Albanii Sylvinho, mimo porażki 1:2 z Polską w Warszawie w półfinale baraży o awans do mistrzostw świata, podkreślił, że czuje dumę z gry drużyny. - Jestem rozczarowany wynikiem, ale nie postawą moich piłkarzy. Dali z siebie wszystko - dodał.

Albańczycy prowadzili do przerwy na PGE Narodowym po trafieniu Arbera Hoxhy, ale w drugiej połowie gole dla kadry Jana Urbana strzelili Robert Lewandowski i Piotr Zieliński.
- Jestem dumny z tego, co pokazaliśmy w tym meczu. Piłkarze wykonywali plan, który przygotowaliśmy. Walczyliśmy przeciwko silnej drużynie, dysponującej piłkarzami na bardzo wysokim poziomie. Nie dwoma, trzema z wielkich klubów, ale naprawdę wieloma zawodnikami - powiedział Sylvinho na pomeczowej konferencji, która zaczęła się dopiero po północy.
ZOBACZ TAKŻE: Urban podsumował mecz z Albanią. "Na pewno o tym porozmawiam z drużyną"
Jak podkreślił, Polacy mieli problemy w pierwszej połowie ze stwarzaniem sytuacji.
- Wiedzieliśmy, że na początku ruszą na nas. Byliśmy na to przygotowani. Do przerwy grało nam się naprawdę dobrze. Na początku drugiej połowy mieliśmy okazję, żeby podwyższyć prowadzenie i ustawić się w komfortowej sytuacji. Nie udało się, ale taka jest piłka. Raz się trafia, innym razie nie – westchnął selekcjoner gości.
- Bardzo żałuję, że nie awansowaliśmy do finału. Polska ma znakomitego trenera i piłkarzy, jednak - przy całym szacunku - my mieliśmy okazję zamknąć ten mecz. Żałuję wyniku, ale nie jestem rozczarowany grą moich piłkarzy. Walczyli wspaniale, chcę pochwalić każdego z nich. Naprawdę godnie reprezentowali nasz kraj. Dali z siebie wszystko - dodał.
Sylvinho przyznał, że starał się jak najlepiej "rozpracować" przeciwników.
- Od stycznia przygotowywaliśmy się do tego meczu. Oglądaliśmy nawet finałowy baraż Polaków o awans do MŚ 2022. Wówczas gole ze Szwecją (2:0 w Chorzowie – przyp. red.) strzelili ci sami piłkarze, co teraz nam, czyli Zieliński i Lewandowski. I teraz też polski zespół zagra finał ze Szwecją (31 marca w Sztokholmie - przyp. red.) – przypomniał.
Na razie nie wiadomo, czy pracujący z kadrą od początku 2023 roku Sylvinho pozostanie w reprezentacji Albanii.
- Mam kontrakt do lipca. A potem zobaczymy, zapadnie wówczas decyzja na temat mojej przyszłości. Na razie przed nami towarzyski mecz w Walencji z Ukrainą. Zamknijmy ten cały cykl i wówczas przyjdzie czas na wnioski oraz refleksje - zapowiedział prawie 52-letni selekcjoner.
Przejdź na Polsatsport.pl
