Zderzył się z rywalem i stracił przytomność! Dramat podczas meczu el. MŚ 2026
Do bardzo groźnej sytuacji doszło w trakcie meczu Czechy - Irlandia, rozegranego w ramach baraży o awans na mistrzostwa świata 2026. W trakcie dogrywki zawodnik zespołu gości Sammie Szmodics zderzył się z reprezentantem gospodarzy Stepanem Chaloupkiem. Irlandczyk stracił przytomność i został zniesiony z murawy na noszach.

W czwartkowy wieczór rozegrane zostały półfinałowe spotkania barażowe o awans na mundial, którego gospodarzami w czerwcu i lipcu będą Kanada, Meksyk oraz USA. W jednym z meczów Czesi podejmowali Irlandię.
ZOBACZ TAKŻE: Odważne słowa byłego selekcjonera po wymęczonym 2:1 z Albanią. Ostrzeżenie dla Szwedów
Starcie było bardzo zacięte, jednak to nie jego przebieg stał się głównym powodem do zmartwień dla gości. W dogrywce, a dokładniej w 117. minucie meczu doszło bowiem do niebezpiecznego w skutkach zdarzenia. Sammie Szmodics, który dopiero chwilę wcześniej pojawił się na boisku, zderzył się głową z czeskim obrońcą Stepanem Chaloupkiem.
30-latek padł na murawę i nie podnosił się. Obok niego natychmiast pojawiły się służby. Okazało się, że stan pomocnika jest poważny. Szybko przeniesiono go na nosze, a potem przetransportowano do szpitala.

Ostatecznie do wyłonienia zwycięzców tego spotkania potrzebne okazały się rzuty karne. W nich lepsi okazali się Czesi, którzy w finale baraży zagrają z Danią.
Następnego ranka irlandzka federacja przekazała, że zawodnik został wypisany ze szpitala. Głos w tej sprawie zabrał także sam zainteresowany.
"Jestem zdruzgotany tym, jak to się skończyło. Kibice i chłopaki byli niesamowici przez cały mecz. Dziękuję za wszystkie wiadomości. I dziękuję sztabowi medycznemu za szybką reakcję i pomoc. Wracam do zdrowia" - napisał w mediach społecznościowych.
Warto dodać, że gdy Czesi walczyli z Irlandią, ważyły się także losy reprezentacji Polski. Biało-Czerwoni pod wodzą Jana Urbana pokonali na PGE Narodowym Albanię 2:1. O udział w mundialu zawalczą ze Szwecją.
Przejdź na Polsatsport.pl


