Nie żyje Mircea Lucescu. Słynny szkoleniowiec zmarł w wieku 80 lat
Mircea Lucescu, rumuński piłkarz i jeden z najbardziej utytułowanych szkoleniowców w historii futbolu, zmarł we wtorkowy wieczór w wieku 80 lat. Mężczyzna przebywał w Szpitalu Uniwersyteckim w Bukareszcie, gdzie trafił z powodu poważnych problemów kardiologicznych.

Problemy zdrowotne trenera nasiliły się w ostatnich tygodniach. Z powodu nawracających zaburzeń rytmu serca 80-latek przebywał pod stałą opieką lekarzy. Niestety, pod koniec ubiegłego tygodnia doznał on ostrego zawału mięśnia sercowego. Pomimo przeniesienia na oddział intensywnej terapii i ciągłych prób stabilizacji funkcji życiowych, jego stan gwałtownie się pogorszył, doprowadzając do zgonu we wtorek 7 kwietnia 2026 roku.
W trakcie trwającej kilkadziesiąt lat kariery Rumun prowadził takie kluby jak Inter Mediolan, Galatasaray, Besiktas czy Szachtar Donieck. Z ukraińskim zespołem w 2009 roku triumfował w rozgrywkach o Puchar UEFA.
ZOBACZ TAKŻE: Ogromna tragedia. Nie żyje 16-letnia nadzieja piłki nożnej
Oprócz pracy klubowej, dwukrotnie pełnił on funkcję selekcjonera reprezentacji Rumunii - najpierw wprowadził kadrę na Mistrzostwa Europy 1984, a następnie wrócił na to stanowisko w sierpniu 2024 roku.
Odnosił również sukcesy jako zawodnik. Grał w drużynie narodowej między innymi podczas mistrzostw świata w Meksyku w 1970 roku.
Rumuńska placówka, w której przebywał Lucescu, wydała oficjalny komunikat w tej sprawie:
- Szpital Uniwersytecki w Bukareszcie informuje, że dzisiaj, we wtorek 7 kwietnia 2026 roku, około godziny 20:30, stwierdzono zgon pana Mircei Lucescu. Był on jednym z najbardziej utytułowanych rumuńskich trenerów i piłkarzy, pierwszym, który zakwalifikował reprezentację Rumunii na Mistrzostwa Europy w 1984 roku. Całe pokolenia Rumunów dorastały z jego wizerunkiem w sercu, jako symbolem narodowym. Niech spoczywa w pokoju - możemy przeczytać w komunikacie.
Przejdź na Polsatsport.pl
