Gamrot gotowy na kolejną walkę w UFC. Zdradził, kto pomagał mu w przygotowaniach

Mateusz Gamrot zmierzy się z Argentyńczykiem Estebanem Ribovicsem na gali UFC 327 w Miami. O najbliższej walce, przebiegu przygotowań i planach na ten pojedynek "Gamer" opowiedział w rozmowie z Pawłem Wyrobkiem z Polsatu Sport.

Mateusz Gamrot w stroju sportowym stoi w oktagonie UFC, przygotowany do walki.
fot: Polsat Sport
Mateusz Gamrot

Mateusz Gamrot wraca do oktagonu UFC po porażce z Charlesem Oliveirą na gali w Rio de Janeiro. Polak na krótko przed walką zastąpił kontuzjowanego Rafaela Fizieva, jednak musiał uznać wyższość Brazylijczyka i przegrał przez poddanie w drugiej rundzie. Teraz 35-latek będzie chciał wrócić na ścieżkę zwycięstw w starciu z Estebanem Ribovicsem. Jak sam zdradził, w przygotowaniach do tego pojedynku pomagał mu inny reprezentant Polski, Robert Ruchała.

 

ZOBACZ TAKŻE: Czy to koniec Ruchały w UFC? Wpis Jędrzejczyk mówi wszystko

 

- Przyleciałem tu w połowie stycznia, więc przepracowałem na miejscu trzy miesiące. Trenowałem też wcześniej w Polsce, więc to była po prostu kontynuacja przygotowań. Miałem chwilę, żeby odpocząć, ale cały czas zostawałem w rytmie sparingowym. Ułożyłem sobie ten camp dokładnie tak, jak to powinno wyglądać. Cały okres sparingowy przebiegł wyśmienicie, obyło się bez żadnych kontuzji czy mikrourazów. W międzyczasie doleciał Robercik (Robert Ruchała - przyp. red.) i mocno wspieraliśmy się w przygotowaniach. Fajnie, że mogliśmy sobie pomagać. Dodał mi mnóstwo motywacji, bo miałem na macie swojego kompana. Cieszę się, że spędziliśmy tu razem trochę czasu - orzekł "Gamer".

 

Po pokonaniu Elvesa Brenera, Ribovics staje przed szansą na wejście do rankingu wagi lekkiej. Do tej pory Argentyńczyk stoczył w UFC sześć pojedynków, z czego cztery zakończyły się jego zwycięstwem.

 

- Esteban (Ribovics - przyp. red.) jest przede wszystkim stójkowiczem i lubi mocno iść do przodu, dlatego szukałem sparingpartnerów o podobnym profilu. Dużo sparowałem z Robertem Ruchałą, bo on jest bardzo przekrojowy w stójce i mocno mi pomagał, a potem rotowałem z innymi zawodnikami. Na każdym treningu wyszukuję najlepszych chłopaków w danej dziedzinie i to z nimi sparuję, żeby wyciągnąć z zajęć absolutne maksimum. Nauczyłem się tu sporo nowych rzeczy, które na pewno dołożę do swojego stylu - powiedział Polak.

 

W minionym roku 35-latek dopisał do swojego rekordu wspomnianą porażkę z Oliveirą, ale w maju zdołał pokonać Ludovita Kleina jednogłośną decyzją sędziów. Przed nadchodzącym starciem Polak zapowiedział, że nie zamierza kalkulować i zrobi wszystko, by dać kibicom niezwykle efektowne widowisko.

 

- Mam przygotowanych kilka patentów na to, żeby skończyć starcie w parterze. Szykowałem się po to, żeby dać kibicom widowiskowy pojedynek albo po prostu zakończyć walkę przed czasem. Dokładnie z takim nastawieniem wyjdę do oktagonu - dodał Gamrot.

 

Gala UFC 327 z udziałem Mateusza Gamrota odbędzie się w nocy z soboty (11 kwietnia) na niedzielę (12 kwietnia). Początek o godz. 01:00. Transmisja w Polsacie Sport 1 oraz w internecie na platformie Polsat Box Go.

 

Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie